Tereny Valfden > Dział Wypraw
ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
got2:
- Dzięki Konrad, ale wiesz wspomnienia z przeszłości - odparł elf zupełnie spokojnie, acz kol wiek był nieco zdruzgotany wspomnieniem. - Jak tylko się to skończy musimy pójść na piwo. Rzecz jasna mój koszt !
Danko odszedł na bok i machnął mieczem kilka razy i schował go.
Koza123:
Konrada bardzo zainteresowały słowa Elronda, które przypadkowo usłyszał. Nie miał nawyku podsłuchiwania, zwyczajnie usłyszał to, co mówił jego kompan. Podszedł więc do swego towarzysza.
-A zatem byłeś martwy?-spytał młodzieniec nie chcąc urazić swego rozmówcy.- Pamiętasz może co się działo, zanim twa dusza trafiła do tego ciała? Widziałeś coś? Słyszałeś? I jakie to było uczucie, kiedy znów powróciłeś do tego świata?- Kontynuował. Miał nadzieję, że nie uraził Elronda swymi słowami. Słysząc słowa elfa, Konrad uśmiechnął się lekko.
- Pójdziemy, ale najpierw to ja zapłacę. Już kiedyś Ci to obiecałem. Muszę dotrzymać danego słowa.- rzekł odwracając się na chwilę do elfa.
got2:
- Mam pomysł. Zapłacisz za picie, a ja jedzenie. I co ty na to ? - spytał Danko bardzo entuzjastycznie.
Koza123:
-Skoro nalegasz... . Przecież nie raz będziemy w karczmie. Raz zapłacę ja, potem Ty. Jeśli zechcesz, oczywiście. Jednakże uważam, że rozmowy na temat naszych wypadów do karczmy to w tej sytuacji dość błacha sprawa. Odłóżmy to na później.
got2:
- Masz rację - odparł uśmiechając się elf. Zwrócił głowę ku mieczu i spytał człowieka:
- Tutaj można kogoś spotkać yyy złego ?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej