Tereny Valfden > Dział Wypraw

ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo

<< < (7/103) > >>

Hagmar:
-Mam złe przeczucia. Zeyfar. Wyszeptał elf, kilkoma skomplikowanymi gestami kazał komandorowi rozmieścić pozostałych członków komturii po sali, owszem nie on dowodził ekspedycją, owszem, w razie ataku pewnie gówno by to dało...Ale...taki już był. Nazywał to "zboczeniem zawodowym".

Anette Du'Monteau:
-Skoro tak uważasz. - odpowiedział komandor. Potem za pomocą języka migowego przekazał Diomedesowi i Anvarunisowi aby ustawili się po prawej i lewej strony sali. Migi były powszechnie używane w Kruczym Bractwie, więc żaden z żołnierzy nie miał problemu z ich zrozumieniem. To była niemal podstawa.

Elrond Ñoldor:
- Gunsesie, wystąpił Nikolai z prośbą. - Może w czasie w którym czekamy na pozostałych, wyślesz z dwie, trzy osoby na szybki i cichy zwiad najbliższego terenu? Piszę się na to.

Dragosani:
Zeleris usłyszał cóż to wymyślił Nikuś. Podszedł do parki wąpierzy i dodał coś od siebie.
- Sugeruje posłużyć się magią. - zaproponował. - Choćby Wiatrem, albo projekcją astralną. Tak będzie szybciej i bezpieczniej i. - dodał.

Izabell Ravlet:
Darlenit również wyłonił się z portalu. Miał lekkie zawroty głowy. Podszedł do Gordiana i zapytał:
 -Co teraz Mistrzu?

Portret


Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej