Tereny Valfden > Dział Wypraw
ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
Hagmar:
-Mam złe przeczucia. Zeyfar. Wyszeptał elf, kilkoma skomplikowanymi gestami kazał komandorowi rozmieścić pozostałych członków komturii po sali, owszem nie on dowodził ekspedycją, owszem, w razie ataku pewnie gówno by to dało...Ale...taki już był. Nazywał to "zboczeniem zawodowym".
Anette Du'Monteau:
-Skoro tak uważasz. - odpowiedział komandor. Potem za pomocą języka migowego przekazał Diomedesowi i Anvarunisowi aby ustawili się po prawej i lewej strony sali. Migi były powszechnie używane w Kruczym Bractwie, więc żaden z żołnierzy nie miał problemu z ich zrozumieniem. To była niemal podstawa.
Elrond Ñoldor:
- Gunsesie, wystąpił Nikolai z prośbą. - Może w czasie w którym czekamy na pozostałych, wyślesz z dwie, trzy osoby na szybki i cichy zwiad najbliższego terenu? Piszę się na to.
Dragosani:
Zeleris usłyszał cóż to wymyślił Nikuś. Podszedł do parki wąpierzy i dodał coś od siebie.
- Sugeruje posłużyć się magią. - zaproponował. - Choćby Wiatrem, albo projekcją astralną. Tak będzie szybciej i bezpieczniej i. - dodał.
Izabell Ravlet:
Darlenit również wyłonił się z portalu. Miał lekkie zawroty głowy. Podszedł do Gordiana i zapytał:
-Co teraz Mistrzu?
Portret
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej