Tereny Valfden > Dział Wypraw

ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo

<< < (32/103) > >>

Hagmar:
Zeyfar do nogi... Przemknęło przez myśl Aragornowi gdy wsłuchał się w rozmowę Zeyfara i Joanny.

Anette Du'Monteau:
-Dziękuje za informacje Joanno. - zakończył grzecznie rozmowę komandor. Znów pochwycił kufel piwa i zaczął dalszą konsumpcje trunku.

Elrond Ñoldor:
Kampania maszerowała raźno przez bagno. Nikolai trzymał się blisko Wampirzycy. W pewnym momencie przypomniały mu się jej słowa.
- Pani, wspominałaś o rasach zamieszkujące ten teren i jedna mnie zaintrygowała. Aniołowie Innosa. Kim oni są? Opowiesz coś więcej? Mam dziwne wrażenie, ale ten potężny miecz, który mieliśmy szansę zobaczyć, raczej nie mógłby posłużyć rasie które znamy. To broń owych Aniołów?

Anv:
Anv przyspieszył kroku i zrównał się z Nikolaiem. Sam także chciał pozyskać trochę informacji na temat tej rasy.
- To bardzo ciekawe. Aniołowie Innosa, gdy na naszym świecie ci bogowie nie istnieją już. Zapewne to pozostałość po czasach Innosa, a może to bóstwo jest wciąż czczone tu?

Gunses:
- Ten wielki brzeszczot? Racja, to broń Aniołów Innosa. Sama rasa to w większości kobiety, mężczyzn jest tam dość mało i jak się domyślasz, służą głównie celom typowo naturalnym. Tak tak, zgadłeś. Anioły Innosa to praktycznie ludzie, jeśli nie licząc ich szczupłej budowy i trzymetrowego wzrostu. No i rzecz jasna wielkich białych skrzydeł. Anioły Innosa to istoty stworzone przez samego Innosa, które wyśpiewywało jego chwałę. Od zarania dziejów były ich dwa klany. Dwie siostry władały klanami, a było to jeszcze w waszym świecie. Podczas aktywacji portalu jeden ze szczepów udał się wraz z nami, jak mówili, Innos im tak kazał. Drugi szczep został po waszej stronie. To niespotykane, ale siostry miały możliwość komunikacji telepatycznej będąc w różnych wymiarach. Dzięki temu wiedzieliśmy co się z nimi stało. Jakiś władyka zapragnął Anioła Innosa tylko dla siebie. Jedna z nich śpiewał każdej nocy na wysepce pośrodku jeziora. Zaczaili się na nią i zarzucili sieć. Anioł nie szarpał się. Przyjął tą wolę. Ich królowa, siostra naszej, nie wybaczyła. Rzuciła klątwę na swój klan. Każdy z Aniołów przyjął klątwę godnie i z pełną akceptacją. Anioły utraciły głos i piękno. Stały się małe i agresywne. Anioły Innosa przemieniły się w harpie. To był ostatni sygnał siostry z waszego świata. U nas klan nadal istnieje w swej pierwotnej formie. Jesteśmy im przychylni, ponieważ posiadają pierwotną Moc. I walczą tyli wielkimi mieczyskami. Komicznie to wygląda, tak wysoka i szczupła osoba z takim mieczem. Ich zakon leży nad Jeziorem...
- Wiemy o upadku bogów i powstaniu nowych. Jednakże mało na nich polegamy. Nasi Czarodzieje opierają swa moc na pierwotnej Magii i Mocy stwórczej. Tak mówią przynajmniej w miasteczku. Do Numenoru nie mam czasu jeździć. Zbyt długa droga.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej