Tereny Valfden > Dział Wypraw

Epicka wyprawa po ziółka.

<< < (4/11) > >>

Patty:
- Tak to już bywa z ludźmi - Westchnęłam cicho, patrząc się przed siebie. Zajęci rozmową, wjechaliśmy za ścianę lasu, kierując się cały czas do przodu. Obserwowałam z błyszczącymi rodzącą się do życia przyrodę. Zawsze lubiłam wiosnę - No, tośmy dojechali, baronie - Powiedziałam, wskazując na duża polanę, na której niespodziewanie szybko się znaleźliśmy.

Hagmar:
Baronem jestem w domu i na mych ziemiach. To tak mamy przynieś sadzonki
-zioła lecznicze
-korzenie magiczne
-turs
-purchawki ogniste
-rumianek złoty
-mandragora
-starost górski. Odczytał z listy.
-Zioła lecznicze widzę i magiczne...reszte trzeba poszukać. Rzekł i ruszył ku upatrzonych ziółek.

Izabell Ravlet:
Darlenit oczywiście nie przybył tutaj tylko, żeby pogadać, lecz aby pomóc w zbieraniu ziół. Widząc skupisko ziół leczniczych udał się do niego i zaczął zbierać...

Patty:
Zajrzawszy jeszcze szybko do atlasu Aragorn,a by upewnić się, że wiem, jak dane rośliny wyglądają ruszyłam do boju. Rozejrzałam się uważnie, szybko odnajdując wzrokiem wybraną roślinę, a nawet kilka; Turs. Rzuciłam się do wyrywania z ziemi kolejnych roślinek, mając sadystyczny uśmiech na ustach. Gdy zebrałam ponad tuzin, wstałam i wróciłam do Aragorna. Wzięłam przygotowany wcześniej worek na zioła i wrzuciłam tam moje zbiory.
- To ja idę szukać dalej.
I poszłam szukać mandragory.

Hagmar:
Aragorn zaś ładował do wora kolejne zioła lecznicze, był tego ponad tuzin. Robota nie była porywająca, ale wyjątkowo uspakajająca, a tego mu trzeba było. Ukojenia. Moc wiedza i potęga to sprawy drugorzędne. W końcu po 300 latach będzie miał więcej czasu dla żony...Elf spokojnie zbierał tym razem korzenie magiczne.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej