Tereny Valfden > Dział Wypraw
ÂŻycie po (po)życiu.
Hagmar:
W Kruczym Gnieździe wszystko było gotowe, nowe świeże elfie ciało (póki co żywe) no i sam zainteresowany był obecny.
-Możemy zaczynać.
Isentor:
Mikstura podgrzewająca się w żeliwnym kociołku, wiszącym nad płomieniami z kominka osiągnęła już odpowiednią temperaturę. Isentor zerwał dwie ususzone rośliny zwisające ze sznurka (krzyczące ziele i słoneczny aloes), a następnie umieścił je w kotle. Odczekał chwilę, potem jeszcze raz zamieszał by upewnić się, że składniki tworzą odpowiednią konsystencje. Następnie przelał miksturę do złotego pucharu i odłożył go na stole. Zbliżył się do elfa, położył lewą dłoń na jego głowie. W jednej chwili pozbawił niewolnika duszy. Zbliżył się do pucharu, uniósł nań swą dłoń i okaleczył się. Purpurowa krew spłynęła po bladej dłoni do złotego pucharu. Król zaczął w tym czasie wypowiadać następujące słowa.
- Z pieczary zew Rashera dobiega straszliwy.
Gdy śmierć się odwraca, kto umarł - ten żywy.
Nie śmierć to, lecz tylko kłamstwo i ułuda.
Z jej ramion każdego wyrwać ci się uda...
Wymieszał jeszcze wszystko na koniec, umoczył trzy palce prawej ręki w roztworze i namalował magiczną runę na czole zwłok niewolnika. Pozostałą zawartość pucharu wypił, odszedł od stołu gdzie leżało ciało. I wykrzyczał.
- Iaosh elizqiashar xu anashhu gryshiltu Aragorn!
Zapadła grobowa cisza.
Człowiek otworzył oczy, zorientował się, że znów żyje. Spojrzał na Isentora, lecz ten nadal stał nieruchomo wpatrując się w niego. Po chwili otarł krew spływającą po jego ustach.
- Jeżeli masz jakieś pytania, zadaj je teraz.
Hagmar:
-Jedno, jeśli to ciało miało...ma lekko ponad sto lat to ja teraz też mam tyle tak? Może to i wyjątkowo głupie pytanie, ale...
Isentor:
- To ciało ma tyle lat. Ty masz swoje lata.
Hagmar:
-Rozumiem, dziękuję. Ile się należy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej