Tereny Valfden > Dział Wypraw

Konwój

<< < (2/4) > >>

Akatosh:
Akatosh również wsiadł na konia podążał za Anvarunisem.  Rzekł:
-Jak się pospieszymy to jeszcze przed wieczorem wrócimy do Gniazda...

Hagmar:
Dojechaliście do kopalni, przed wejściem stoją cztery baraki dla górników i nieco ładniejszy barak zarządcy. Widzicie też trzy gotowe do drogi wozy, oraz pięciu królewskich żołnierzy kłócących się o coś z grubym jegomościem.
...Na cholerę mi ci z Bractwa, od zawsze sobie bez nich radziliśmy. Jakoś dwa poprzednie transporty puściłeś bez nich a ten raptem mają nam pomagać eskortować...
-A-ale b-bandyty groziły że napadną! A wiesz doskonale że Krukom nikt nie odważy się podskoczyć, czytałem w mieście regulamin psia mać, "krzywdy mścić krwawo". Kurwa. Słyszałeś o Kwinie?
-Pół miasta huczy. Ile? Dwadzieścia paskudnie porąbanych trupów, a sam Kwin przypominał jeżozwierza.
-Dlatego ich kurwa nająłem.

Anv:
Anvarunis gdy podsłyszał rozmowę, uśmiechnął się tylko i z tym właśnie uśmiechem, specjalnie, z dumą podjechał do dwóch mężczyzn.
- Dobry. Krucze Bractwo się melduje. Jakieś informacje musimy otrzymać? Kiedy ruszamy? Spodziewacie się czegoś? - dla żartu podrapał się tylko po demonicznej ręce.

Hagmar:
-Kurważ mać a tyś co z cyrku nawiał czy z cmentarza? Jedziemy teraz, JA prowadzę. Bo to sprawa państwa...I nic nie musicie wiedzieć. Odrzekł żołnierzyna, najwyraźniej ktoś ważny bo reszta bez słowa się ruszyła do drogi.

Anv:
Anv uśmiechnął się i ruszył wraz z całą drużyną. Podjechał do dowódcy, nie wjeżdżał przed niego, nie wyrównał nawet z nim. Jechał tuż za nim po jego lewej stronie.
- Gdybyś nie był urzędnikiem państwowym to mógłbym ci pokazać czy z cyrku czy cmentarza. - rzekł ironicznie. - Jednakowoż odpuszczę, albowiem los państwa leży mi na sercu, króla znam osobiście, a ty jesteś jednym z jego podwładnych. Teraz jednak mam pytanie odnośnie tego konwoju. Chciałbym zapytać, czy nie przeczuwacie czegoś skoro wezwaliście Bractwo do jego eskorty? - zapytał Anv, całkiem poważnie tym razem. Dumnie podkreślając jednak słowo "bractwo". Wyczulił swe zmysły, chciał być przygotowany. Mutageny bestii zwiększały jego możliwości, więcej słyszał, lepiej widział, wyraźniej odczuwał. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej