Tereny Valfden > Dział Wypraw
IV. Frater cruenta vindicare injurias.
Anv:
Anvarunis wstał, otrzepał się i podszedł do Aragorna.
- Komandorze! Mogę jakoś pomóc? - zapytał wykazując szczerą chęć do działania.
// Sory chłopaki za nieobecność. Totalnie chciałem w tym oczestniczyć, nie miałem jednak kiedy ;/ Był piątek i urodziny koleżanki. Sobotę, musiałem to "odleżeć".. Ogarnąłem się po południu. Sory...
Hagmar:
-Raport. Kurwaa! Zeleris do kurwy nędzy dawaj tu te uzdrawiające świństwo bo zaczne strzelać do jeńców. Anv przynieś wódki.
Anette Du'Monteau:
-Mur doznał poważnych obrażeń, brama poszła w drybizgi, koło trzydziestu ludzi bądź więcej zginęło. Yarpen chyba się trzyma, tak samo Triss. Choć od rozpoczęcia bitwy ich nie widziałem. To wszystko sir.
Dragosani:
- A strzelaj sobie. - odkrzyknął mag, lecz wyciągnął ze skrzyni butelkę z eliksirem i podał ją Aragornowi.
- Tak mi się przypomniało. Ostatnio jakiś żartowniś w Gildii podmienił mikstury uzdrawiające z eliksirem przeczyszczającym... ahhh... ileż zamieszania było. - zełgał bezczelnie i zaśmiał się.
Hagmar:
-Wiesz co Flamel? Sam to wypij. Zeyfar, w trybie natychmiastowym zgodnie z regulaminem mianuję Cię generałem Komturii. Reszta automatycznie awansuje o stopień, o Yarpen.
-Sir, melduje że XIV Komturia straciła 75% stanu osobowego co w warunkach polowych oznacza Equites Coniunctio...Triss straciła kilku ludzi...
-Rozumiem, Flamel powiadom króla że już po wszystkim. Aragorn jednak wypił miksturkę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej