Tereny Valfden > Dział Wypraw
IV. Frater cruenta vindicare injurias.
Anette Du'Monteau:
W bazie czekał już oddział pani Triss Tacticus, a także co dziwne banda Yarpena. Ponadto chyba w pełnym składzie.
-Witaj Yarpenie, miło mi cię widzieć. I ciebie pani Triss. - przywitałem się schodząc z konia. -Diomedesie, bij w dzwony, wszyscy dostępni bracia mają się tu zjawić w ciągu kilki minut, już!
Hagmar:
-Mości majorze co się dzieje się? Spytał Yarpen. Triss jedynie skinęła głową i poszła stawiać fort na nogi.
Eric:
Diomedes słysząc polecenie Zeyfara z lekkim znudzeniem pobiegł truchtem ku komnacie, w której znajdował się dzwon i zgodnie z rozkazem pociągnął kilka razy za linę, wprawiając go w ruch. Czysty dźwięk rozszedł się po całym budynku Kruczego Gniazda.
Anette Du'Monteau:
-Najwidoczniej Zgromadzenie nie zostało zgładzone wtedy na wyspie, drogi krasnoludzie. Byliśmy dziś na misji w celu zmycia ujmy na honorze Bractwa. Oczywiście się udało, ale potem z strony Atusel nadeszli jacyś bandyci. Po bitwie okazało się, że noszą znaki Zgromadzenia na uzbrojeniu. Coś jest nie tak, sir Aragorn pojechał pędem do króla o tym zameldować.
Hagmar:
ÂŁo rzesz korwa! Słyszeliśta psie syny! Zajmować pozycje gównojady w żyć chędożone!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej