Tereny Valfden > Dział Wypraw

IV. Frater cruenta vindicare injurias.

<< < (22/37) > >>

Eric:
- To właśnie niesie ze sobą zemsta, Zeyfarze. ÂŚmierć. ÂŚmierć i cierpienie. - powiedział do kompana. Ponad trzydzieści ciał leżało na ośnieżonej ziemi, plamiąc ją szkarłatnym kolorem krwi. Po walce Diomedes jakoś wrócił do rzeczywistości i dosyć szybko zreflektował, że znowu jest mu zimno. Chuchnął na ręce i ze znudzeniem popatrzył na niebo, przeczesując delikatnie brodę. Westchnął ciężko i odwrócił głowę w kierunku towaryszy.
- To by było na tyle, prawda Aragornie?

Hagmar:
-To Zgromadzenie...Patrzcie na symbole na przeszywce. Spalcie dom i wracamy. Dziwnie się czuję po tym...

Anette Du'Monteau:
-Sądziłem, że ich się pozbyliśmy. A ty Diomedes nie wiem co tak przeczesujesz. Bo chyba trudno o brodę. - powiedział mauren śmiejąc się z towarzysza.

Hagmar:
-Ja też Zeyfarze, jedźcie do Gniazda natychmiast! Ja jadę do króla! Rzekł wskakując na koń.

Anette Du'Monteau:
-Zgoda, jakieś rozkazy w siedzibie? Szykować oddział? Straż postawić na nogi?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej