Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nocne zmory ziem larkoskich
Gordian Morii:
Gordian szedł dosyć szybko więc już po kilku minutach był przy dziwacznym leju.
-To co mnie zaalarmowało było Twoim dziełem?- zapytał wskazując na niebo, na którym już nie pozostały w prawdzie żadne ślady wybuchu ale lepiej obrazowało to o co pytał elf.
Dragosani:
- Tak. - odpowiedział Zeleris. - Coś tutaj jest. ÂŹródło mocy.. to ono wzmocniło zaklęcie. Zresztą zapewne sam wyczuwasz tutaj natężenie mocy... - dodał.
Gordian Morii:
-Tak, tak czuję moc jaką emanuje to miejsce.- zgodził się elf kiwając lekko głową.
-Znaleźliście coś jeszcze prócz tego? Jakieś ślady magicznych stworzeń, rytuałów a może innym magów?- zapytał po chwili.
Dragosani:
- Na dole leja są porozrzucane drobne ostre kamyki. - odparł mag. - Biorąc pod uwagę tutejszy teren to trochę nietypowe. - dodał. - Hmm... i to chyba wszystko. Zwierząt, ani innych stworzeń nie widzieliśmy. Właściwie to nieco dziwne... - zamilkł na chwilę. -- Nawet ptaków nie słychać. - zwrócił na to uwagę.
Gordian Morii:
-Dobrze.- rzekł elf schodząc do tego niewielkiego jaru.
-Wyjdźcie teraz na zewnątrz i oddalcie się nieco, gdyż muszę spróbować magii. Jeśli coś poszłoby nie tak to mógłbym ranić także was. Dlatego teraz zmykajcie, a najlepiej powoli idźcie w kierunku kurhanów. Dogonię was.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej