Tereny Valfden > Dział Wypraw

Młoty i kilofy

<< < (19/33) > >>

Patty:
- Po prostu moje pytanie brzmiało, skąd to miasto się tutaj wzięło. To ty wyciągnąłeś z mojej wypowiedzi, sama nie wiem skąd, stwierdzenie, iż nigdy nie istniało. To się leczy... A tasiemczyka sobie zatrzymaj.

Dragosani:
- We wszystkim... - wtrącił Flamel. - Nawet w najbardziej idiotycznej wypowiedzi, czynności, czy też rzeczy jest pewien sens i logika. - powiedział. - Czasem owym sensem, jest brak sensu, ale jego brak już jest sensem. - dodał. - A skoro brak sensu, tworzy już jakiś sens, nie można mówić o braku sensu. Idąc dalej, skoro nie ma "braku sensu", nie ma sensu w tej przykładowej wypowiedzi. A skoro nie ma sensu, to jakiś sens jest. Proste, co nie? - uśmiechnął się podle.

Eric:
- Porażająca jest Twa hojność... - skomentował od niechcenia - Zamknij się w końcu. - skwitował kolejną porażająco fascynującą wypowiedź maga.

Dragosani:
- Zastanawia mnie słuszność stwierdzenia "zamknij się". - odparł natychmiast mag. - Interpretując to dosłownie, sugerujesz mi istotnie "zamknąć się" gdzieś. Tyle że tutaj nie ma się gdzie zamknąć. Więc dosłowna interpretacja jest pozbawiona sensu, czyli sens ma. - mag wyraźnie lubił gadać bez sensu. Znaczy się z sensem. - Jednak można zrozumieć to nieco... dogłębniej. Możesz sugerować mi "zamknięcie się" we własnych myślach. Pogrążenie się w nich i w rezultacie zamilknięcie. Biorąc pod uwagę okoliczności stwierdzam, że chodzi ci właśnie o to. Odpowiem na to, co będzie jednocześnie odrzuceniem twej prośby. Moja odpowiedzią będą dwa słowa. Pierdol się. - posłał wojownikowi złośliwy uśmiech.

Anette Du'Monteau:
-Nie róbmy z Patty jakiegoś obcego, humanoidalnego stworzenia. Rozumiem, że kobiety mogę za takie uchodzić ale zdaję się, że nie wszystkie takie są. Przynajmniej nie nasza towarzyszka. Nigdy nie miałem problemów z jej poglądami czy zrozumieniem. - odezwał się Zeyfar

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej