Tereny Valfden > Dział Wypraw

Młoty i kilofy

<< < (22/33) > >>

Eric:
Diomedes z tryumfalnym okrzykiem wskoczył na grzbiet bestii, siekając i tnąc niemiłosiernie wszystko co popadnie. Z kilku ran popłynęła małymi strużkami krew. Diomedes nie przestawał jednak, chciał mieć pewność, że bestia już nie powstanie. Wyjął różdżkę i przystawił ją do ciała bestii wykrzykując
- IHIGI! - moc uderzeniowa pioruna kulistego odrzuciła Diomedesa mocno do tyłu. Nie stracił on jednak równowagi i stał pewnie na grzbiecie poczwary. Czynność tę powtórzył jeszcze kilka razy, przy okazji siekając mieczem.

Gordian Morii:
//:Diomku teraz to powinieneś zginąć, boś popełnił samobójstwo. To przyłożenie różdżki do czaszki bestyjki i wypowiedzenie formuły pioruna kulistego to jest jakbyś złapał za dwa miedziane druty i oba na raz wsadził do kontaktu. Piorun ma moc taką, że mógłby Cię zabić bez problemu, a jeszcze stałeś na jej grzbiecie... Nie ma co porazić kogoś prądem i trzymać go za rękę zajebisty pomysł a pewnie jeszcze masz okute buty i kolczugę na sobie. Myśleć!

Gordian szedł pewnym krokiem w stronę bestii, która już wgramoliła się z pieczary. -Chodź...- powiedział i wyciągnął przed siebie kostur.
-Ishuoshan- wypowiedział inkantację zaklęcia celując w łeb stwora, który zaczął zbliżać się do elfa z zamiarami, które nawet największy optymista nie mógłby uznać za przyjacielskie... Z nieba uderzył grom, trafiając prosto w czerep Tarlessta. Bestia cudem przeżyła atak, gdyż mimo tego, że padła wierzgała łapami próbując wstać. Elf teleportował się nad nią i z całej siły uderzył w nią ostrym końcem srebrnego kostura. Słychać było szczęk pękającej kości i nieprzyjemny odgłos ugrzęźnięcia w czymś dużo bardziej miękkim. Elf pomagając sobie mortokinezą wyrwał kostur z łba potwora o teleportował się na ziemię.
-A gdzie się podział mój koń?- zapytał rozglądając się za swym wierzchowcem.

Patty:
- Tutaj, hrabio - Powiedziałam, podjeżdżając na swym koniku. Za mną szedł, nieco opornie, rumak Gordiana. Popatrzyłam na martwe potwory - ÂŻarcia na miesiąc...

Gordian Morii:
-Dziękuję Patty.- rzekł łapiąc konia za uzdę. -Jeślibyś była łaskawa to nie odjeżdżaj zbyt daleko chciałbym z Tobą zamienić kilka słów, ale to za chwilę.- rzekł unosząc dłoń.
-Jeśli ktoś ma chęć to te bestie są wasze, pozyskajcie z nich to co dacie radę.- rzekł do towarzystwa zgromadzonego przy pierwszej z zabitych bestii.

Anette Du'Monteau:
-Czas się zabrać za oprawienie. Dajcie mi chwilę zatem. - powiedział mauren. Wyjął pośpiesznie nożyk do skór, a także innych trofeów i począł ich pozyskiwanie.

Pozyskano:
40x pazur Tarlessta
2x skóra Tarlessta
8x kieł Tarlessta

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej