Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych - Ostatnia Krew
Mogul:
Chłopak obładowany skierował się w stronę wyjścia. Po drodze spotkał dziewki. Jedna z nich zatrzymała go i rzekła:
-Panie, widzę że łupy wynosisz... Może pomóc je nieść? - dziewczyna była prawdopodobnie w wieku Ociana i była dość ładna. Chłopak być może byłby nią zainteresowany gdyby nie fakt że był wampirem.
Dziewczyna była dosyć śmiała i nie przestraszyła się gdy ujrzała jego białe oblicze...
-Dziewczyno... - rzekł chłodnym tonem -Jeśli chcesz mi pomóc to pójdź do skarbca i weź tam jeszcze trochę kosztowności...
-A będę mogła z tobą zostać? - chłopak wymierzył jej jeszcze bardziej zimne spojrzenie.
-Pomożesz mi z łupem, a jeśli mój ojciec mistrz Gunses się zgodzi to będziesz mogła zostać ze mną. A teraz zmykaj, wiesz co robić...
Dziewczyna po chwili przyszła z paroma mykami...
//: jak zobaczyłem ile wziął Flamel to mi się smutasno zrobiło więc sobię troszeńke dołożę.:D
Ogólna liczba całościowa
26x widelców
9x talerzyki
6x kieliszki
już jestem happi.:d
nadam jej imię jeśli Gunses się zgodzi^^
Eric:
Diomedes usłyszał głośne pomruki i ryki. Skinął na kobietę by została na zewnątrz i pobiegł do środka, zbiegając na dół do podziemi. Zobaczył ogromne, obite stalą drzwi otwarte na oścież. Zajrzał tam od niechcenia i zobaczył dwa truchła jakichś potwornych bestii. Wzdrygnął się i odetchnął z ulgą. Najwyraźniej stwór, czymkolwiek był, problemów nie sprawił. Zobaczył kolejne drzwi, ładnie ozdobione i również otwarte. Wszedł dystyngowanym krokiem, a widok wprost powalił go na kolana. Rozwarł szczękę w niemym zachwycie.
- Cóż... Ja zostawię to na miejscu, niech pójdzie z korzyścią dla Bractwa. Zapłatę może większą dostanę... - powiedział z uśmiechem Diomedes, nadal zachwycony złotym kopcem, który mienił się niemym blaskiem.
Hagmar:
/Gordian idąc korytarzem czujesz skupisko ogromnej energii. (Tak zapomniałem o wątku.)
Gordian Morii:
-Niech zgadnę.- rzekł sam do siebie wyczuwając moc emanującego z miejsca niedaleko - Kolejne monolity.- dodał kiwając głową i kierując się w tamtą stronę.
Hagmar:
//Doszedłeś do sporej sali, wewnątrz były cztery pozostałe monolity.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej