Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych - Ostatnia Krew
Gordian Morii:
-Dokładnie.- zgodził się elf przecierając czoło. Nie wiedząc czemu w lochach panowała straszna wilgoć i zaduch, wystarczyła chwila aby człowiek czy elf tam przebywający zalał się potem, który później wielkimi słonym kroplami spływał po czole. -Jeśli nie mamy tu już niczego do roboty to ja przejrzałbym jeszcze to ich laboratorium i chyba moglibyśmy stąd iść.
Dragosani:
Flamel przyjrzał się zwłokom potworów.
- Miał ciekawe zainteresowania, nie ma co. stwierdził i szturchnął jedno z trucheł butem. Spojrzał na pozostałych.
- To co, skarbiec? - zapytał z uśmiechem.
Mogul:
-Taa szkoda że rodzą się tacy ludzie.. Coś robimy z ciałami? Jak nie to pora odwiedzić inne miejsca jak arcymag Gordian słusznie zauważył...
Hagmar:
-O tak! Gordianie, to co znajdziesz w laboratorium jest twoje. Dzielni pogromcy zmutowanych ogrów (bardowie będą o tym przez lata opowiadać) ruszyli do skarbca, po uporaniu się z kłódką która dzielnie stawiała opór ich oczom ukazały się góry złotych kielichów, naczyń, sztućców. Kufry, a jakże! Pełne złota były.
-Brać ile kto uniesie, kufry są moje. Bractwa znaczy się...
//Licze na wasz umiar i zdrowy rozsądek. Reszte też zapraszam po łupy.
Mogul:
chlopak byl skromny wiec nie wzial duzo. kilka sztuccow, tak by miec pelne kieszenie, pod pazuche talerze. i skromnie dwa kielichy...
16x sztucce
4x talerze
2x kielichy
za duzo, za malo-mow lua zmien...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej