Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych - Ostatnia Krew
Dragosani:
- IGOI! - wrzasnął Zeleris wraz z Aragornem. Kula ognia jednak nie przyniosła zamierzonego efektu. Mag zaklął. Zaczął więc formować zaklęcie z przygotowanej już wcześniej energii.
- Iaishosh Huushar, Ipush Grish Izqiysh. - wymamrotał. W jego dłoni uformowała się kula błyskawic. Mag rzucił nią w kierunku bestii.
Lindangol: Piorun kulisty.
Gordian Morii:
-Xu Anarishesh Ibizxuesh Arishesh, Iaosh Qielosh Huar!- wypowiedział kierując kostur na jednego z potworów. -Xu Anarishesh Ibizxuesh Arishesh, Iaosh Qielosh Huar! - powtórzył zaklęcie. Wielkie ogry zaczęły się kurczyć. Zaklęcie zmniejszenie potwora było doskonałe jeśli chodziło o pojedynki z olbrzymimi bestiami, które z olbrzymów stawały się krałami sięgającymi przeciętnemu człowiekowi do pasa.
-Może teraz będzie wam łatwiej.- rzekł z ironią w stronę swych kompanów elf.
Amarangol: Zmniejszenie potwora
Mogul:
Chłopak schował miecz, za to wyciągnął łuk. Wycelował w jednego stwora który skurczył się. Przyjął postawę, naciągnął całą siłą cięciwę i strzelił w ochydny łeb... Strzała przeszyła powietrze...
Dragosani:
Widząc zmniejszanie się bestii, Zeleris uśmiechnął się.
- Dobre to, Mistrzu. - powiedział cicho, po czym wycelował jeszcze raz różdżkę w potwora. Nie był pewien czy podziała, lecz ogień powinien przypalić nieco bestię. Może nawet zabić.
- IGOI! - rzekł mag, a kula ognia posłusznie poleciała ku nieumarłej bestii.
Hagmar:
Strzała weszła na tyle głęboko by dotrzeć do mózgu co natychmiast "ponownie zabiło" ogra. Po tym jak kula ognia Zelerisa poważnie poparzyła łeb drugiemu Aragorn wyciągnął ostrze z pochwy, podszedł do pomniejszonego stwora i szybkim ruchem rozpłatał czaszkę.
-Popapraniec z tego Angelosa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej