Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czas na porządki
Anette Du'Monteau:
Nazwa: Czas na porządki.
Cel: Sprawdzić ew. obecność agentów Zgromadzenia.
Spis nagród:
200szt. złota
Wymagania: Dowolna specjalizacja walki [50%] "Głowa na karku".
Początek mojej misji, a zarazem przygody zaprowadził mnie do jednego z bardziej luksusowych zamtuzów. "Kwitnący Lotos" nie był dostępny dla byle kogo. Tu klienci pochodzili z najwyższych sfer. Niestety nie miałem czasy na skorzystanie z usług tutejszych pań. Usiadłem jedynie w fotelu i czekałem.
Statystyki ekwipunku:
Broń 1
Brak
Broń 2
Nazwa broni: Sprzymierzeniec ÂŚmierci
Rodzaj: Miecz
Typ: Jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykuty z 55 sztabek stali o zasięgu 0,9 metra. Obosieczne ostrze wykuto ze stali najwyższej jakości. Ozdobiony krasnoludzkimi runami. Na zastawie widnieje napis "Thy-Dunag"
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]
Broń 3
Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: Miecz
Typ: Jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Broń 4
brak
Odzienie
Nazwa odzienia: Strój mieszczanina
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Cena: 50 sztuk złota
Pas
Sakiewka - 100 sztuk złota
Statystyki postaci
Specjalizacje walki:
Walka bronią sieczną 75%
Umiejętności nabywane:
+ Podstawy łowiectwa
+ Akrobatyka
+ Używanie zbrój miękkich
Umiejętności rasowe:
+ Urodzony handlarz
+ Obieżyświat
+ Syn pustyni
+ Potencjał magiczny
Hagmar:
Jedna z "pracownic" podeszła do ciebie, stanęła z tyłu fotela zaczęła smyrać Cię za uchem. Gdy się nachyliła szepnęła.
-Za mną na górę, bez marudzenia misiaczku.
Anette Du'Monteau:
Zachęcony przez początkowe pieszczoty poszedłem na górę jak kazała. Każdego tak traktujesz czy mam może specjalne względy kotku? - spytałem powoli chwytając ją za biodra. Przyłożyłem swoją głowę do jej pięknych włosów i oparłem podbródek na ramieniu. Co teraz zrobisz swojemu misiaczkowi? - ponownie spytałem.
Hagmar:
Dostałeś w pysk z liścia.
-Odwal się, ja tu nie pracuję. Pracuję dla Komandora, a to przykrywka. Masz tu rozkazy. Rzekła i zza biustonosza wyjęła kopertę.
-I...ten...zrób coś z tym... Spojrzała na ciebie z takim dziwnym wyrazem twarzy.
Anette Du'Monteau:
Uderzenie było nieco bolesne.
-Wybacz, nie wiedziałem. - odrzekłem i przyjąłem list. Może kiedyś spotkamy się w przyjemniejszych warunkach? - spytałem. Otworzyłem szybko kopertę i zacząłem czytać list.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej