Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tropem pustelnika

<< < (4/9) > >>

Eric:
- Cóż, zawsze można go zastraszyć... Chyba, że masz jakiś inny, mniej drastyczny sposób - uśmiechnął się złowieszczo. Już z daleka rzucał się w oczy szyld tawerny. Ludzie przechadzali się tu i tam w swoich interesach. Kto wie, może któryś z nich również znał pustelnika. Diomedes otworzył drzwi przed Anvarunisem, gestem dłoni nakazując mu wejść.
- No to zobaczymy, co ten karczmarz wie.

Anv:
Anv uśmiechnął się i wszedł. Zaraz po nim Diomedes. Karczma jak karczma, wszystkie wyglądały podobnie. Kilka stołów na środku, wielka lada, a za nia opasły karczmarz. Przy ścianie schody prowadzące zapewne do pokoi sypialnianych. Zapach piwska unosił się w powietrzu, wymieszany z dymem tytoniowym, a gwar panujący wewnątrz był ogromny. Kelnerki lawirowały między stolikami podając kolejne dania i napoje. W większości jednak zwyczajne piwo. Młodzieniec rozejrzał się i wzrokiem wypatrzył właściciela lokalu, który uśmiechał się do niego z drugiego końca sali. Podróżnicy sprawnie przemknęli pomiędzy stołami i dotarli do lady.
- Witaj Anvarunisie! Kogóż to przyprowadziłeś ze sobą? - wykrzyczał wręcz karczmarz.
- Witaj Rogmarze, waćpan przy moim boku to Diomedes. Przybywamy do ciebie jak zwykle, z interesem.
- Ano. W twoim zwyczaju, widać przychodzić do mnie głównie w interesach. Wpadłbyś częściej na zwykły kufel albo dwa, może trzy kufel piwa. Spać też byś mógł. - rzekł widać stęskniony karczmarz.
- Cóż. Obowiązki nie pozwalają, kiedyś jednak wpadnę. Obiecuję. Tymczasem, nie słyszałeś może o jakimś pustelniku w pobliżu Atusel? Zetran go nazywają.
- A znam ci ja go. Sam nawet polazłem po poradę. Zapewne chcesz wiedzieć gdzie go znaleźć? - zapytał Rogmar. Anvarunis tylko uśmiechnął się znacząco. - Powiem ci ja, ale pod jednym warunkiem. Jeśli obaj pomożecie obsłużyć gości na ten wieczór. Chociaż z pięć stolików. Kelnerki widzisz zabiegane, zmęczone dziewuchy. Nie raz pewnie się odwdzięczą kiedy, jeśli wiesz o czym mówię?
- Pomożemy Diomedesie?

Eric:
- Mówisz, że kelnerki się odwdzięczą? - uśmiechnął się, wodząc wzrokiem za pośladkami pań - Cóż... Niech będzie. Ale jeżeli podasz nieprawdziwe informacje to osobiście zostawię Ci parę odcisków na rzyci. Zrozumiano?

Anv:
- Wybacz Rogmarze, młodzieniec nerwowy. Diomedesie, ten zapity staruch to mój dobry znajomy. Ufam mu.
- Ano, młody. Jeszczek ma czas co by i mnie poznać a i moje kelnereczki. Będziecie nocować, bo już zmierzcha?
- Najwyraźniej.
- A winc kelnerki odwdzięczu się jeszczek ty nocy. Tera łapać za fartuchy co by waszych zacnych strojów nie ufajdaczyć i ruszać mindzy stoły.
Zgodnie z zaleceniami, Anv wziął jedne fartuch i przewiązał w pasie. Po czym ruszył do jednego ze stolików, gdzie goście nie mieli jeszcze nic podane.
- Jesteście gotowi złożyć zamówienie?
- Ależ tak - odrzekł krasnolud siedzący z kumami swymi przy stole. - Piwska. Sześć kufli, dużych kufli.
- Jasne. - odparł Anv i ruszył do baru. - Panowie życzą sobie sześć dużych kufli piwa.
- Robi się - skwitował barman, lejąc piwo.

//Masz możliwość wykazania inwencji. Sam ustalaj co zamawiają klienci. Za jednym postem masz podejść do stolika, wziąć zamówienie, poczekać na wykonanie, podać i wziąć kasę.
Jeden stolik na jeden post.
 

Eric:
- Się robi - powiedział do karczmarza, biorąc przykład z Anvarunisa. Podszedł do stolika, przy którym siedziały śliczne elfki, uśmiechnął się szczerze i zapytał
- Co podać?
- Poprosimy zupę jarzynową - oznajmiła jedna z nich, odwzajemniając uśmiech. Diomedes zatopił się w nim na chwilę, po czym odpowiedział
- Oczywiście. Już się robi - i ruszył w stronę lady - Te śliczne panie sobie jarzynówkę życzą. Migiem proszę - po kilku minutach oczekiwania Diomedes otrzymał produkt zamówienia. Była nim spora miska z zupą. Diomedes chwycił tacę i położył na nią miskę, kilka talerzy i sztućce. Pewnym krokiem ruszył w kierunku stolika z elfkami. Zastawa chwiała się nieco, ale mężczyzna nie zwracał na to uwagi. Uśmiechnął się ponownie i rozłożył na stole wszystko co się znajdowało na tacy.
- Proszę. Smacznego życzę
- Dziękujemy - odpowiedziały chórem elfki. Diomedes odebrał zapłatę i rzucił ją karczmarzowi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej