Do Grubsona przywykłam, bo mój kumpel z ławki go bardzo często słucha, ale ten utwór jest strasznie nijaki w porównaniu do tych, które miałam przyjemność wcześniej poznać. 5/10
Plusy:
- Jarecki, który kojarzy mi się strasznie z wakacjami 2009 (kiedy to było!)
- brak narzekania i trucia zadka jak to źle nie jest
No i słowiańską dziewuchą jestem, bo czy "ładną panią", to nie mi oceniać.
Coś Kwaśnego może.