Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Patty:
Powolnym ruchem wsunęłam do pochwy miecz, nie oczyszczając go nawet z krwi. Na twarzy odznaczało się silne znużenie. Czułam mdłości od intensywnego odoru krwi i śmierci. Popatrzyłam na rozrzucone ciała i ruszyłam w stronę barona, czekając na dalsze instrukcje. A także odpoczynek.
Hagmar:
Elf zaciągał się zapachem pola bitwy, ot obyczaj...
-Ograbimy i spalimy trupy, zjemy i przeszukamy fort. A potem do domu, Diomedesie czy zdecydowałeś się na gildię?
Patty:
- A może się napijemy, baronie? - Powiedziałam, siląc się na donośniejszy głos.
Hagmar:
-Proszę bardzo, pijta jedzta i odpoczywajta kompanio.
Eric:
Diomedes zaśmiał się głośno odpowiadając na pytanie Aragorna.
- Oczywiście, jeśli Twoje obietnice są prawdziwe! - zaśmiał się ironicznie - Czyli tutaj jest ten cały monolit, zgadza się? Zastanawia mnie co ów mag ma przy sobie... Zakładam, że nosił się ekstrawagancko, o magicznych błyskotkach nie mówiąc...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej