Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia

<< < (46/90) > >>

Hagmar:
//Zeleris pozwalam pisać ilu ubiłeś. Teraz padło trzech.

Zeyfar...a ten miecz ma 100m?  <facepalm>

Patty:
Słysząc komendy barona wyszłam z namiotu. Dobyłam miecza, jednocześnie przygotowując się do starcia.

Mogul:
Chłopak naciągnął ponownie cięciwe. Wycelował i... strzała znów poszybowała. Jednak tym razem nie trafiła. Paskudne przekleństwo wyszło z ust chłopca. Znów naciągnął cienciwę, zrobił krok w tył, wycelował i puścił. Strzała poleciała prawie tak szybko że jej widać nie było. Trafiła kolejnego jeźdzca.

26/30

Dragosani:
Flamel zaśmiał się widząc spalone trupy opadające na ziemię. Jedna już pobierał energie na kolejne zaklęcie. Tym razem był to Wir.
- Elishhu! - mag wykrzyczał inwakację. Niemal natychmiast wytworzył się przed nim wir, stopniowo przeradzający się w trąbę powietrzną. Nim przybrał maksymalne rozmiary, Zeleris impulsem woli posłał go w grupę konnych. Silny wiatr wpadł w nią, powodując zamieszanie. Wrogowie przewracali się, konie wpadały w panikę. Słowem chaos. Mag rozproszył zaklęcie, by jego towarzysze mogli wykorzystać ten moment do usiekania kilku przeciwników.


26/30

Hagmar:
Aragorn naciągnął cięciwę, czekał na odpowiedni dystans.
ÂŁucznicy!! Ognia! Czterdzieści dziewięć strzał poleciało w stronę wroga, mimo  iż zbliżali się szybko pociski dosięgły piętnastu.

//są pod obozem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej