Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Hagmar:
//Zeleris pozwalam pisać ilu ubiłeś. Teraz padło trzech.
Zeyfar...a ten miecz ma 100m? <facepalm>
Patty:
Słysząc komendy barona wyszłam z namiotu. Dobyłam miecza, jednocześnie przygotowując się do starcia.
Mogul:
Chłopak naciągnął ponownie cięciwe. Wycelował i... strzała znów poszybowała. Jednak tym razem nie trafiła. Paskudne przekleństwo wyszło z ust chłopca. Znów naciągnął cienciwę, zrobił krok w tył, wycelował i puścił. Strzała poleciała prawie tak szybko że jej widać nie było. Trafiła kolejnego jeźdzca.
26/30
Dragosani:
Flamel zaśmiał się widząc spalone trupy opadające na ziemię. Jedna już pobierał energie na kolejne zaklęcie. Tym razem był to Wir.
- Elishhu! - mag wykrzyczał inwakację. Niemal natychmiast wytworzył się przed nim wir, stopniowo przeradzający się w trąbę powietrzną. Nim przybrał maksymalne rozmiary, Zeleris impulsem woli posłał go w grupę konnych. Silny wiatr wpadł w nią, powodując zamieszanie. Wrogowie przewracali się, konie wpadały w panikę. Słowem chaos. Mag rozproszył zaklęcie, by jego towarzysze mogli wykorzystać ten moment do usiekania kilku przeciwników.
26/30
Hagmar:
Aragorn naciągnął cięciwę, czekał na odpowiedni dystans.
ÂŁucznicy!! Ognia! Czterdzieści dziewięć strzał poleciało w stronę wroga, mimo iż zbliżali się szybko pociski dosięgły piętnastu.
//są pod obozem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej