Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Anette Du'Monteau:
-A więc okazujesz swój szacunek do ziemi dając jej dzban miodu? Tym bardziej pusty? Mi się to wydaje nieco dziwne. Ale taki już ten świat pełen dziwów i cóż człowiek uczyni.
Gdy zasłyszałem słowa Aragorna odpiąłem swój bukłak z wodą i ziołami. -Czy napar może być komandorze? Osobiście wolę jak coś jeszcze jest dla smaku i poprawy humoru. Mimo, że to tylko parę ziół to coś w nich jest. Proszę. - powiedziałem i podałem swój bukłak.
-Jeśli ktoś inny chce spróbować to proszę bardzo, piwo to to nie jest ale powiedzmy, że jest zdrowsze. - dodałem patrząc na resztę towarzyszy.
Eric:
Diomedes podejrzliwie patrzył na specyfik Zeyfara. Zdążył już zdobyć zaufanie do swoich towarzyszy, ale nigdy jakoś nie ciągnęło go do ziółek. Aromat jednakże skusił go niego więc chłopaczyna poprosił Zeyfara o bukłak, a gdy ten mu go podał - pociągnął siarczysty łyk specyfiku. Połknął, mlasknął i zadumał się nieco nad smakiem. Piwo to to rzeczywiście nie było, ale można powiedzieć, że było co najmniej smaczne. Pochwalił napar Zeyfara po czym wyciągnął rękę z bukłakiem tak, aby każdy towarzysz miał do niego dostęp.
Anette Du'Monteau:
-Nie musisz się obawiać, trucizny żadnej tam nie ma. - rzekł z uśmiechem mauren. Na temat zielarstwa i parzenia takich naparów pobierałem lekcje jeszcze w Isghar, od mojej babki Fenenny. Poczciwa z niej kobieta, więc raczej nie uczyłaby wnuczka jak uwarzyć taką miksturę.
Hagmar:
-Nie śmiałbym z Was kpić sir Nikolaiu nawet w myślach, me podejście do legend jest wielce sceptyczne i jeśli Cię uraziłem wielce przepraszam. Aragorn celowo użył słowa sir, z szacunku. Następnie poczęstował się Zeyfarowymi ziółkami, rzeczywiście były dobre.
-Nie ma to jak babcine receptury.
Anette Du'Monteau:
-Prawda komandorze, nie da się ich nie lubić. Sądzisz, że w fortecy będzie jakiś wyższy rangą dowódca? Do tej pory spotykaliśmy jedynie nieco wyróżniających się członków Zgromadzenia i mięso armatnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej