Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zemsty smak
Mogul:
- Dzięki Ci. Masz tu pięć monet, teraz musze iść, może jeszcze tutaj wpadne... i wyszedł. Stał przed karczmą zastanawiając się czy iść w port czy pod ratusz...
Gunses:
//Nikolai
- Powodzenia! Ale nie wychodź za miasto. A już na pewno... nie wchodź do lasu.
Elrond Ñoldor:
- Nie bój nic... - odpowiedział Wampir i suszył w miasto. ÂŁyknął trochę krwi z flakonu który zwykle miał pod pazuchą i postarał się aby jego zmysły wyostrzyły się. Nie chciał niczego przeoczyć. Zaczął iść w stronę bramy, z której można najszybciej dojść do lasu...
Mogul:
Chłopak skierował swe kroki do portu... Stanął na krawędzi i rozejrzał się...
Gunses:
//Nikolai
Po drodze napotykasz kilka mniejszych oddziałów Milicji Obywatelskiej, po 4 osoby oraz jeden mały oddzialik, 10 osób. Noc była gwieździsta, wszystko było widać jak na dłoni. Docierasz do bram miasta...
//Ocian
Morze błyszczy światłem odbitym z nieba. Gdzieś daleko dostrzegasz zarys mlecznej wstęgi - mgły, która otoczyła wyspę. Statki mozolnie unoszą się i opadają w porcie. Cisza, szum fal, zapach morza...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej