Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

"Miasto nocą" [Wiersz]

(1/1)

Kozłow:
"Miasto nocą"

Rozszalałe w dzikim pędzie
Niewstrzymane, niespokojne.
Nie wie czy jest i czy będzie.
W swojej pogrążone wojnie.
Rozglądając się dokoła.
Nie ogarnia samo siebie.
Każdy tylko jego woła.
I w każdego jest potrzebie.
Co się dzieje - wszystko wchłania.
W ogóle tego nieświadome.
Cały boży dzień się słania
Jak pijane, po rynsztokach.
I zduszone, nie jest zdolne
nawet tchu jednego złapać
ledwo czołga się po ziemi...

Latarnie kobiece przybierają kształty.
Poszły spać już psy bezdomne.
Przy butelkach rżną gdzieś w karty.
Miasto leży nieprzytomne.

Kozlov

Altair:
Powinni zadawać to w szkole na pamięć *.*

Szarleǰ:
no, przynajmniej wtedy miałbym świadomość przez jakiego chuja pizde dostałem :d

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej