Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mądrość i Prawda

<< < (22/74) > >>

Gunses:
- Nim słońce wzejdzie możecie liczyć na mnie i me miecze - rzekł Gunses spoglądając na zapowiedź nadchodzącego dnia - Jeśli teraz zawitamy do karczmy, w dalsza drogę wyruszymy za dnia. Cokolwiek będzie przy źródle ognia... Nie pomogę wam.

Altair:
Altair niemal spadł z siodła.
- Zmienić wierzchowce?! - wrzasnął na cały głos. - Wszak do celu miało dzielić nas sześćdziesiąt kilometrów, a jeszcze nie dotarliśmy! Konia zmienić można po trzystu milach, na litość boską... Ewentualnie po kilku dniach podróży, a nie po kilkudziesięciu kilometrach. Jakże to... oczywiście decyzji nie podejmę, mi wszystko za jedno, ale wierzę, że poradzimy sobie bez twojej pomocy, wampirze.
Pokręcił głową z niedowierzaniem i po chwili spojrzał w stronę Zeyfara.
- To dowódca powinien decydować. Zawsze.
Miał powiedzieć to Gordianowi, nie chciał jednak nikogo pouczać...

Gordian Morii:


//:Zobaczcie sobie gdzie jest Efehidon. My jedziemy na wschód w kierunku ruin tuż przy brzegu morskim. Jedna taka krateczka to jest 100 km. Więc my mamy do przejechania 200 km.

Altair:
//W takim razie musiałem źle zrozumieć jeden post. Mimo wszystko wcześniej na twoim miejscu dowiedziałbym się jak prędko poruszać potrafi się koń (oczywiście teraz zapewne nie cwałujemy) i jak często taki np. królewski goniec zmienia wierzchowca :) (którego oczywiście morduje całodziennym galopem, a nie spacerkiem jak w naszym przypadku)

Gordian Morii:
//: Taa ale koń też potrzebuje zjeść napić się i odpocząć a mi zależy na tym, żeby stanąć wyciągnąć żarło z wozu wpieprzyć na szybciora i jechać dalej bo nie ma czasu na opieprzanie. Jak kogoś bolą "nogi" może wpakować się do Domenica na wóz. A zresztą postój był przewidziany tak jak jeszcze dwa inne;p Więc nie bój żaby, kiedyś tej koncentracji muszę Cię nauczyć;p

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej