Tereny Valfden > Dział Wypraw
Powołanie: skrzyżowanie mieczy
Anette Du'Monteau:
-Zdaje się, że już dotarłem. Te światłą wydają się jakieś dziwne. A może to tylko moja wyobraźnia? Cóż ruszamy dalej przed siebie, prawda przyjacielu? - spytałem mojego wierzchowca. Oczywiście nie oczekiwałem od niego żadnej odpowiedzi.
Hagnar Wildschwein:
//Zeyfar - nooo... podjechałeś 20 metrów do palisady. Najwyraźniej nikt nie dostrzegł cię z góry.
///Wszyscy gracze: słuchajcie, nie wiem czy dam radę jeszcze dziś prowadzić, bo sam mam sesję i ciężko będę miał z dostępem do internetu. Poprowadzę teraz ile mogę, ale nie rozpoczynajcie wątków wymagających mojej interwencji. Skombinujcie nocleg, żarcie etc...
Anette Du'Monteau:
-Hmm, czyżby nikt mnie nie zauważył? A może też tam nikogo nie ma? Nie, niemożliwe. Jest otwarty konflikt, więc na pewno obie strony o tej porze wystawiają nocną straż. Ale jednak coś mi tu nie gra. Dziwne... - mówiłem sobie w myślach. Trzeba załatwić sobie jakiś nocleg, a jak nie to może znajdzie się jakaś wolna stajnia. Taak...dawno nie spałem na słomie. - kontynuowałem wewnętrzny monolog.
Hagnar Wildschwein:
//Zeyfar - kiedy tak rozważałeś na głowę spadła ci szaf... znaczy butelka. Pusta. Niestety
Anette Du'Monteau:
-Szlag! - zakląłem pod nosem. Co za gnojek rzucił tą butelkę?! - wydarłem się na okolice. Jeśli się natychmiast przyznasz może Cię nie spiorę. Może... - dodałem cicho na końcu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej