Tereny Valfden > Dział Wypraw
Powołanie: skrzyżowanie mieczy
Szarleǰ:
Peanut podszedł do Ociana, poklepał go lekko po ramieniu, a po chwili chwycił pod pachę i razem z Zelerisem postawił na równe nogi. Gdy przytaszczyli go pod drzwi, pomimo jego wyraźnej niechęci, Peanut dał znak by reszta otworzyła drzwi... zamiary były oczywiste.
Hagnar Wildschwein:
Masatschusets zreflektował jak nigdy. W jednym susie doskoczył do drzwi, a kiedy Zeleris i Peanut byli gotowi otworzył. Tłum chciał się wlać do środka jednak kiedy ujrzał, że ma otrzymać, jak otrzymywał do tej pory, ofiary i ochłapy prawdy troszkę ochłonął. Szczególnie, że tym razem nie były to słowa, a żywa ofiara. Choć to była tylko kwestia czasu.
Dragosani:
Zeleris i Peanut bezczelnie wytaszczyli nieszczęsnego Ociana przez drzwi. Cóż za zgrana drużyna! Rzucili go wprost w tłum, który już wyciągał ku niemu widły, niczym tania dziewka portowa. Lecz w nieco innym celu... Gdy Ocian wylądował w ramionach hordy wiórów, Flamel jak strzała ruszył ku bramie wioski. Przebiegłszy kroków kilkanaście, odwrócił się by zobaczyć czy jego towarzysze sobie radzą.
Szarleǰ:
Peanut był kilka kroków za Zelerisem. Pędził jak szalony ku bramie, rozglądając się po ziemi czy przypadkiem magowi nie wypadło złoto które znaleźli w chatce. Dobiegnięcie do bramy trwało nie dłużej niż 2 minuty, a Peanut choć starał się sięgnąć pamięcią na tyle daleko, na ile mu na to pozwalała, to nie przypominał sobie by kiedykolwiek dostał takiej adrenaliny i biegł tak szybko. A to przecież tylko horda wieśniaków uzbrojonych w pomidory i widły, do tego spasionych i tępych jak... strasznie tępych. Ale jednak horda.
Hagnar Wildschwein:
Nie trzeba było powtarzać drużynie wybrańców, którzy ostatni wybiegli z sali obrad by sunęli ile sił w nogach do bramy, gdzie Zeleris i Peanut już czekali by ruszać dalej. W jednej chwili Zeyfar dopadł słupa opierając się o niego, a Masa wyrżnął orła na błocie ku uciesze Peanuta. Nie było jednak czasu, trzeba było wiać, ale...
\\Poczuliście wewnętrzną potrzebę uratowania Ociana, w końcu przyjął trochę ciosów za was
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej