Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych III- Klucz Śmierci i Księga Potępionych.

<< < (14/32) > >>

Mogul:
-Powodzenia magu!
Po tych słowach chłopak wsiadł ponownie na konia i czekał aż ruszą...

Anette Du'Monteau:
Zadowolony z ostatecznej decyzji wskoczyłem na posłusznego siwka. Moje mięśnie i ożyły gdy wskoczyłem na konia. Podrapałem go po szyi i ruszyłem wolnym stępem. -Jeśli pozwolisz panie będę pilnował czoła kolumny. - rzekłem zwracając się do Aragorna.

Gordian Morii:
Gordian tylko skinął głową i odchodząc od zgromadzonych powoli zaczął wyzwalać energię magiczną zgromadzoną w duszy - Elishashqihu- wyszeptał zamykając oczy. Rozłożone ręce zdawały się niknąć w oczach stając się przeźroczyste i dziwnie długie, podobnie miała się rzecz z resztą ciała arcymaga, który powoli zamieniał się w powietrze. Nie trwało to długo. Elf stał się niematerialnym bytem, którego obecności nie mógł stwierdzić praktycznie nikt. -Ruszam - pomyślał i z wielką szybkością ruszył w wyznaczonym kierunku łopocząc płaszczami zgromadzonych osób. Był to jedyny znak dający do zrozumienia, że Gordiana już z nimi nie ma..
Pędząc z wielką szybkością jako gwałtowny powiew kołysał koronami drzew, naginał młode trawy i trzciny porastające brzegi strumieni i jeziorek marszcząc przy okazji toń wody w nich stojącej. Leciał w kierunku miejsca zaznaczonego na mapie czerwonym punktem by sprawdzić czy nie czyha tam na nich żadne niebezpieczeństwo.

Patty:
Po krótkiej przerwie, gdy mogłam bez przeszkód rozluźnić spięte mięśnie, westchnęłam cicho. Swego czasu dużo jeździłam konno, cwał był mi nieobcy. Ale to było dawno, ciało odwykło już od konnych szaleństw. Potrząsnęłam głową, wspinając się z powrotem na siodło. I tym razem usiadłam po damsku, co było o niebo wygodniejsze od normalnej pozycji. Cmoknęłam na konia, zmuszając go do ruchu.

Hagmar:
W czasie gdy kompania jechała w wyznaczone miejsce Gordian zbliżał się do wyznaczonego punktu, to co ujrzał nie napawało optymizmem.

Gordian: Widzisz obóz złożony z pięciu namiotów, piętnastu wojowników. Większość śpi, przed największym namiotem widzisz orka i człowieka.

-Aaale Klang my...
-ÂŻadnych wymówek, jeśli tej nocy nie otworzycie grobowca to w końcu nas znajdą...do roboty!

Kapitan Klang wyposażony w:

Nazwa odzienia: Zbroja kolcza
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 18
Opis: Wykuta z 150 sztabek mosiądzu.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych

Nazwa broni: Orczy topór
Rodzaj: topór
Typ: oburęczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykonany z 50 sztabek stali i  10 sztuk drewna o zasięgu 1,2 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]


Specjalizacje walki:
Walka bronią sieczną 75%

Umiejętności wyuczane:
-Hart ciała
-Kamuflaż


Ork:
- Kamienna skóra
- Mięśniak

15x Wojownicy Zgromadzenia wyposażeni w:

Nazwa odzienia: Zbroja kolcza
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 16
Opis: Wykuta z 150 sztabek mosiądzu.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych

Nazwa broni: Miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]


Nazwa broni: ÂŁuk
Rodzaj: łuk
Zasięg: 50 metrów
Precyzja: 40%
Opis: Wykonany z 50 kawałków drewna.
Wymagania: Walka bronią dystansową [50%]

Specjalizacje:
Walka bronią sieczną 50%
Walka bronią dystansową 50%



Atrybuty wyuczane:
-Hart ciała
-Kamuflaż

Człowiek:
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej