Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych III- Klucz Śmierci i Księga Potępionych.
Gunses:
- Jak żeś rzekł Gordianie? Mówisz, że naprzykrzają się naszym niewiastom - rzekł Gunses przez zaciśnięte zęby. Jego twarz przybrała bardzo nieładny wyraz. Oczy rozszerzyły się, usta przybrały pozycję gotową splunięcia. Wampir zwrócił się do Gordiana
- Tacy zawsze wchodzą w paradę. Im więcej nas jest, o tylu więcej trzeba będzie się troszczyć. Jeśli wejdą mi pod miecz, nie będę czekał, aż powiedzą kim są...
Anette Du'Monteau:
-Urodziłeś się tam? Toż jesteś elfem przywódco, owszem znam kilka rodzin elfich mieszkających w Ishgar ale to wielka rzadkość. Może zechcesz mi opowiedzieć coś?
Mogul:
-nie marnujmy może czasu. Zajmijmy się zadaniem. Po wykonaniu misji stawię wszystkim mocne piwo w karczmie ale teraz zajmijmy się zadaniem.
Pomyślał że mocnym piwem w końcu zwróci na siebie uwagę
Hagmar:
-Innym razem, tu nie ma nastroju odpowiedniego na całą opowieść. Elf wyciągnął zza pazuchy mapkę.
-Ta czerwona kropka to prawdopodobna lokalizacja klucza, żółta to druga. Yarpen daj nam teraz 20 ludzi jako wsparcie. Mam dziwne przeczucie że się przyda. Jak ktoś ma jakiś genialny plan taktyczny nie wahać się. Może będzie się nadawał.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9342860d3454da9c.html mapka
Anette Du'Monteau:
-Wstrzymaj konie młody przyjacielu, na piwo będzie czas, a klucz nie zając, nie ucieknie. Jeśli chodzi o taktykę... - mówiłem schodząc z konia - ...wydaje mi się, że tradycyjna kolumna będzie najlepsza. Ewentualnie kilku żołnierzy może utworzyć pięciokąt dla ochrony naszego mistrza magii. Innym wyjściem jest też żeby ludzie szli w formacji na kształt litery "T", wtedy nasz mag były gdzieś w trzonie. Można by też wystawić czujkę na przód pochodu, a żeby nas ostrzegła. Jak się już zabezpieczać to porządnie. Czyż nie hrabio Larkos?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej