Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych III- Klucz Śmierci i Księga Potępionych.
Hagmar:
-Nie wiem czy to te same klucze, ich nazwa to tłumaczenie z dracońskiego na krasnoludzki, potem z orczego na wspólną mowę Gunsesie. Mają one otwierać pewną... Elf chwilę się zawahał.
-Powiedzmy że uniwersytet, Gordianie jak to będzie po dracońsku?
Jeźdźcy powoli jechali głównym traktem do Atusel, z nieba zaczął siąpić lekki deszczyk. Słońce zaszło za horyzontem, dla niektórych istot oznaczało to "dzień".
Mogul:
Chłopak nie chciał by zastała cisza podróżników więc odważnie powiedział
-Wspomnienia... Czy niektóre rzeczy, zdarzenia przypominają Wam o przeszłości?...
Anette Du'Monteau:
Zauważyłem, że w dość szybkim tempie każdy znalazł sobie partnera do rozmowy. Mnie doświadczenie nauczyło nie mówić zbyt wiele postronnym. Wstrzymałem nieco swojego siwka żeby zrównać się z Aragornem. Miał nieco lat na karku jednak wciąż był pełen sił i życia. -Baronie Aragornie, jak sądzisz, ilu przed nami szukało tego klucza? I ilu może go szukać nadal, nawet w tym momencie?
Gordian Morii:
-Nie jestem pewny o co pytasz Aragornie. Chcesz bym przetłumaczył te nazwy na dracoński czy może wysnuł jakąś hipotezę odnośnie tych kluczy i tego czym jest uniwersytet?- zapytał Aragorna, który zadając nieoczekiwane pytanie wytrącił go z rozważań nad tym o czym dowiedział się podczas próby spojrzenia w przeszłość Matizamona o którym przypomniał sobie gdy tylko zobaczył chłopaka.
Hagmar:
-Chodzi mi o przetłumaczenie słowa uniwersytet Gordianie, Zeyfarze z tego co wiem to kluczy szuka pewna sekta zwana Zgromadzeniem Angelosa, szczerze wątpię by byli tutaj.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej