Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Skargi i pomyłki

<< < (17/90) > >>

Isentor:
Zapomniał wół jak cielęciem był. Kiedy przychylam się do prośby jest ok. Ale kiedy przestrzegam zasad to jestem już zły i podły. Staram się by w Marancie nie było równych i równiejszych. Pojmij to i zejdź na ziemię.



--- Cytat: Dragosani w 23 Luty 2012, 22:50:51 ---Jak pewnie zauważyliście nasz wspaniały Isentor usunął pierwszy temat. Cóż, najwyraźniej miał bardzo ważny powód. Pewnie łamał zasady. Piszcie zatem tutaj.

--- Koniec cytatu ---
Nie wprowadzaj ludzi w błąd i nie szerz demagogii jak uczyniłeś to we wstępie postu sącząc jadem i zakłamaniem. Ego urażonego chłopca się w Tobie odezwało? Temat został połączony z istniejącym już tematem przeznaczonym do tego typu spraw.

Koza123:
Czego się bać? Jeśli jest źle, musimy potrafić otwarcie i stanowczo przedstawić swoje stanowiska.  Niedługo może dojść do tego, że nie będzie można miecza kupić bez zgody min. 3 osób. Ponieważ to "niezgodne z Zasadami". Któż z nas chce bezmyślnie trzymać się zasad, które bardzo często ograniczają. Oczywiście, nie chcę kompletnego braku reguł gry. Tak również nie może być. Ale taka sytuacja, że wyprawa jest w środku swego trwania, a Isentor cofa akcję z samego jej początku , jest trochę nieuczciwe względem graczy. Wg. mnie, Isentorze, jesteś zbyt uparty. Możesz nas zniechęcić, zbanować na forum, ukarać w taki sposób, jaki najbardziej Ci odpowiada. Za to, co napisaliśmy, możesz wymierzyć nam słuszną w swoim mniemaniu karę. Proszę bardzo. Ale co Ci wtedy zostanie? Kto bedzie wraz z Tobą współtworzył ten Marant. Dwie osoby? Może trzy? A może aż cztery?! Sam pomyśl, czy nie warto czasem pójść graczom na rękę? Koniec końców naszym celem w Marancie jest dobra zabawa. Każdy ma swoją dumę. Doskonale to rozumiem. Ale przecież dojście do pokojowego rozwiązania tej sytuacji, to najlepsza rzecz, jaką My, gracze, wraz z Tobą możemy osiągnąć. A nikomu od tego dumy nie ubędzie. Sam widziałem kilka przykładów takiego rygorystycznego trzymania się zasad. Potrzebuję tylko czasu, aby je odnaleźć.

Mogul:
Okej, spróbuje się nie rozpisać, ale pewnie nie wyjdzie. Według mnie Isentor możliwe, że trochę przesadza. Zauważyłem, że trzeba teraz bardziej uważać na pisanie w wyprawach i dostanie złotego talentu będzie niezmiernie trudne. Chociaż z drugiej strony to też jest dobre, bo zmusza gracza do myślenia i włożenia trochę wysiłku.
To było pierwsze o czym chciałem wspomnieć. Druga sprawa to z tymi niewolnikami. Nie grałem w poprzednie wersje, nie wiem jak tam było, ale mnie nasuwa się logiczny wniosek z tego wszystkiego co ja zaobserwowałem. Owszem, może w pewien sposób zasady zostały złamane, ale nie przez wszystkich. Grając swoją starą postacią (Ocian) też na tej wyprawie dostałem niewolnika. Od GM.
http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php?topic=22196.msg208595#msg208595
Z zasad wiem, że można dostać różne nagrody za ukończenie wyprawy. W tym przypadku dostaliśmy niewolników i zostało to udokumentowane i wytłumaczone fabularnie. Więc jak można płacić za coś, co dostałem w prezencie. Nie wiem czy są inne wyprawy, gdzie ktoś dostaje niewolnika, ale sądzę, że w tym przypadku Isentor powinien zrobić wyjątek. Drago bardzo dobrze powiedział, że fabuła najważniejsza. Będzie fabularny zgrzyt, gdy nagle będzie za nich trzeba zapłacić. I Isentorze, jeśli zaakceptujesz to im, to nie znaczy, że ulegasz presji graczy i będą robić dosłownie wszystko. W tym jedynym przypadku powinieneś być wyrozumiały. W innych owszem, opłata jak najbardziej.
Trzecia kwestia - kwestia Gunsesa. Tutaj mam mieszane zdanie, bowiem z jednej strony Isentor ma racje, z drugiej nie. Tutaj jest według mnie pewien błąd. Gdy byłem jeszcze w Wampirach, zaproponowałem Gunsesowi, że zrobię bestiariusz dla Sabatu. Ponieważ jesteśmy myśliwymi i znamy się najlepiej na bestiach. Ale On mi tego zakazał i powiedział, że bestiariuszem jest lista stworów w zasadach. To się gryzie ze sobą, ponieważ ja jako gracz mogę znać wszystkie stworzenia, ale jako postać mogłem nigdy nie widzieć jakiegoś potwora (w przypadku tamtej wyprawy wszyscy pierwszy raz widzieli te stworzenia). To więc tu Isentor zareagował zbyt impulsywnie i nie powinien zamykać wyprawy. Dlatego przydałby się bestiarusz dla postaci. Miałby tam wszystkie poznane stworzenia, które zwykły obywatel może znać. A zasady powinny zawierać stwory, nawet te nieznane. To więc Gunses tutaj popełnił błąd, ale wy niknęło to z tej nieścisłości.
Nie napierajcie na Isentora tak mocno, bowiem patrząc na niektorych graczy robiłbym podbnie.
A Ty Isentorze, pamiętaj, że ważniejszy od samych zasad jest przyjemność z grania, więc wyluzuj.
Takie jest moje zdanie, mam nadzieję, że wszyscy mnie zrozumieli.

Isentor:

--- Cytat: Koza123 w 23 Luty 2012, 23:09:19 ---Czego się bać? Jeśli jest źle, musimy potrafić otwarcie i stanowczo przedstawić swoje stanowiska.  Niedługo może dojść do tego, że nie będzie można miecza kupić bez zgody min. 3 osób. Ponieważ to "niezgodne z Zasadami". Któż z nas chce bezmyślnie trzymać się zasad, które bardzo często ograniczają. Oczywiście, nie chcę kompletnego braku reguł gry. Tak również nie może być. Ale taka sytuacja, że wyprawa jest w środku swego trwania, a Isentor cofa akcję z samego jej początku , jest trochę nieuczciwe względem graczy. Wg. mnie, Isentorze, jesteś zbyt uparty. Możesz nas zniechęcić, zbanować na forum, ukarać w taki sposób, jaki najbardziej Ci odpowiada. Za to, co napisaliśmy, możesz wymierzyć nam słuszną w swoim mniemaniu karę. Proszę bardzo. Ale co Ci wtedy zostanie? Kto bedzie wraz z Tobą współtworzył ten Marant. Dwie osoby? Może trzy? A może aż cztery?! Sam pomyśl, czy nie warto czasem pójść graczom na rękę? Koniec końców naszym celem w Marancie jest dobra zabawa. Każdy ma swoją dumę. Doskonale to rozumiem. Ale przecież dojście do pokojowego rozwiązania tej sytuacji, to najlepsza rzecz, jaką My, gracze, wraz z Tobą możemy osiągnąć. A nikomu od tego dumy nie ubędzie. Sam widziałem kilka przykładów takiego rygorystycznego trzymania się zasad. Potrzebuję tylko czasu, aby je odnaleźć.

--- Koniec cytatu ---
Proponuje zapoznać się z zasadami, o których piszesz, i które oczerniasz. Proponuje zapoznać się z zasadami, które doprowadziły do opisywanych przez Cienie czynności. Inaczej nasza rozmowa nie będzie miała najmniejszego sensu. Wiem, że nie są idealne i wymagają poprawek. Pisanie jednak o czymś totalnie sprzecznym z zasadami rozgrywki w Marancie nie ma tutaj sensu. Tak do niczego nie dojdziemy.

Isentor:

--- Cytat: Mogul w 23 Luty 2012, 23:17:31 ---To było pierwsze o czym chciałem wspomnieć. Druga sprawa to z tymi niewolnikami. Nie grałem w poprzednie wersje, nie wiem jak tam było, ale mnie nasuwa się logiczny wniosek z tego wszystkiego co ja zaobserwowałem. Owszem, może w pewien sposób zasady zostały złamane, ale nie przez wszystkich. Grając swoją starą postacią (Ocian) też na tej wyprawie dostałem niewolnika. Od GM.
http://marant.tawerna-gothic.pl/index.php?topic=22196.msg208595#msg208595
Z zasad wiem, że można dostać różne nagrody za ukończenie wyprawy. W tym przypadku dostaliśmy niewolników i zostało to udokumentowane i wytłumaczone fabularnie. Więc jak można płacić za coś, co dostałem w prezencie. Nie wiem czy są inne wyprawy, gdzie ktoś dostaje niewolnika, ale sądzę, że w tym przypadku Isentor powinien zrobić wyjątek. Drago bardzo dobrze powiedział, że fabuła najważniejsza. Będzie fabularny zgrzyt, gdy nagle będzie za nich trzeba zapłacić. I Isentorze, jeśli zaakceptujesz to im, to nie znaczy, że ulegasz presji graczy i będą robić dosłownie wszystko. W tym jedynym przypadku powinieneś być wyrozumiały. W innych owszem, opłata jak najbardziej.

--- Koniec cytatu ---
Napiszę ponownie to samo. Mogul rozchodzi się o to, że w V3 zakup niewolników nie został dodany do zasad gry. Osoby, które grały w V2 i chciały zakupić niewolnika poprosiły mnie o przysługę. Zobowiązały się do zastosowania do zasad jak tylko te zostaną zaktualizowane. Obiecał to każdy z osobna w ciemno. Pozostali albo dopisali sobie po NPC bez mojej wiedzy albo kombinowali coś w wyprawach myśląc chyba, że tak wolno. Dlatego jak dla mnie śmieszna jest ta sytuacja, w której Drago ma do mnie pretensje o to, że nie raczyłem go poinformować o tym, że robi coś czego nie ma w zasadach gry choć znał konsekwencje i dobrze wiedział, że kiedyś przyjdzie pora rozliczenia. Fabularnie można rozwiązać to jako dekret króla, który jednorazowo ściąga podatek od osób posiadających niewolnika.



--- Cytat: Mogul w 23 Luty 2012, 23:17:31 ---Trzecia kwestia - kwestia Gunsesa. Tutaj mam mieszane zdanie, bowiem z jednej strony Isentor ma racje, z drugiej nie. Tutaj jest według mnie pewien błąd. Gdy byłem jeszcze w Wampirach, zaproponowałem Gunsesowi, że zrobię bestiariusz dla Sabatu. Ponieważ jesteśmy myśliwymi i znamy się najlepiej na bestiach. Ale On mi tego zakazał i powiedział, że bestiariuszem jest lista stworów w zasadach. To się gryzie ze sobą, ponieważ ja jako gracz mogę znać wszystkie stworzenia, ale jako postać mogłem nigdy nie widzieć jakiegoś potwora (w przypadku tamtej wyprawy wszyscy pierwszy raz widzieli te stworzenia). To więc tu Isentor zareagował zbyt impulsywnie i nie powinien zamykać wyprawy. Dlatego przydałby się bestiarusz dla postaci. Miałby tam wszystkie poznane stworzenia, które zwykły obywatel może znać. A zasady powinny zawierać stwory, nawet te nieznane. To więc Gunses tutaj popełnił błąd, ale wy niknęło to z tej nieścisłości.

--- Koniec cytatu ---
Napisanie wyprawy polega na tym, że wysyłasz mi scenariusz. Scenariusz zawiera statystyki potworów, broni i wszystkie niezbędne dla mnie informacje. Potwory dodawane są na wiki etc. W przypadku wyprawy Gunsesa wydarzenia nie zgadzały się ze scenariuszem, pisał o rzeczach nie zatwierdzonych i nie uwzględnionych w naszym uniwersum. Walczył z potworami bez statystyk. Nie wpisanymi na wiki. Jak w takim przypadku stosować walkę skoro główny system walki leży? Skąd gracz ma wiedzieć jak walczyć? Jakich ataków używać? Wyprawa została zamknięta z powodu totalnych nieścisłości. Zagrażała rozgrywce. Wątki, lokacje, wydarzenia i inne wymysły wprowadzały do uniwersum rzeczy nie zatwierdzone. A jak wiadomo trudno później sprostować raz opublikowane rzeczy, żeby nie wyszło to zbyt głupkowato.

Nie ma takiej możliwości, żeby wprowadzić w V3 przeciwnika bez statystyk w wyprawie z walką. Nie musi w nich ujawniać sposobów na pokonanie przeciwnika. Jak np. szkolenie do walki przeciwko nieumarłym w Bractwie. Ale to jest wymagane to czystej rozgrywki.




--- Cytat: Mogul w 23 Luty 2012, 23:17:31 ---A Ty Isentorze, pamiętaj, że ważniejszy od samych zasad jest przyjemność z grania, więc wyluzuj.
Takie jest moje zdanie, mam nadzieję, że wszyscy mnie zrozumieli.

--- Koniec cytatu ---
Staram się być sprawiedliwy. Wszystkim nie dogodzę. Kiedy przestrzegam zasad gry odzywają się gracze lubiący przysługi i krętactwo. Kiedy okażę wyrozumiałość pozostali gracze uważają, że to było nie fair w stosunku do nich. Jak to mówią uderz w stół a nożyce się odezwą. Staram się nie przesadzać. W wielu kwestiach przesadzają inne osoby. Pisanie o tym, że w V1 było super i nie było zasad gry jest kłamstwem. W V1 każdy post musiał być bezpośrednio zaakceptowany przeze mnie. Inaczej nie był publikowany na forum. Dlatego w V1 nie było takich sytuacji, bo w V1 sytuacje, w których łamano system nie trafiały na forum publiczne do wiadomości innych użytkowników.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej