Tereny Valfden > Dział Wypraw
Początek przygody II
Gordian Morii:
Nie zrozumieliście widzę;]
Zadanie ma na celu przeszkolenie was w głównych mechanizmach naszej gry a więc w sposobie jakim mówimy, opisujemy co się dzieje, myślimy i przede wszystkim walczymy. Każdy z was ma zleconą misję idź do zagrody i zabij wilka. Zagroda dzielona jest na sektory w których siedzą wilki. Na każdy sektor przypada jeden wilk i pakunek, którego wilk strzeże.
Mantos ma zaliczoną walkę ale reszta nie więc każdy wejdzie do swojego sektora i zabije swojego wilka. Gdy to uczynicie weźmiecie to co jest wewnątrz i zaniesiecie to do Respeva. Jako, że jest trochę zamieszania zaczniemy od nowa w przypadku Vermonta i Masa. Mantos otrzymuje 2 brązy i 200 sztuk złota i ma zaliczone.
Masatschusets i Vermont:
Jest późny wieczór i na placu treningowym placówki, w której urzęduje Respev nie ma prawie nikogo. Tylko jeden wartownik pilnujący porządku spaceruje sobie po placu wpatrując się w niebo ciemniejące z minuty na minutę. Od zachodu powiewa morska bryza przynosząc orzeźwiające powietrze pozwalające odetchnąć pełną piersią po skwarze dzisiejszego dnia. Skrzypnięcie drzwi zwraca waszą uwagę, gdyż jest to nadzieja, że nie będziecie musieli nadal stać pod drzwiami rycerza czekając na instrukcje. Rzeczywiście w drzwiach pojawia się postać postawnego mężczyzny, który mierząc was wzrokiem przeczesuje palcami zmierzwioną czuprynę i z wielką ociężałością podchodzi do miejsca w którym stoicie.
-Jestem Respev, królewski gwardzista, którego zadaniem jest przeprowadzanie podstawowego przeszkolenia dla takich żółtodziobów jak wy. - rzekł twardym głosem, którego ton nie pozwalał na jakiekolwiek formy niesubordynacji czy sprzeciwu.
-Słuchać uważnie, a właściwie to patrzeć.- mówił wskazując ręką na odchodzącą od placu dróżkę.
-Tamtędy ruszycie ku wyjściu z miasta. Po opuszczeniu Atusel skręcicie w prawo i będziecie szli prosto aż do momentu gdy znajdziecie się przed wielką zagrodą dzieloną na sektory.- mówił ciągle wskazując na drogę - W każdym z tych sektorów odnajdziecie wilka i pewną rzecz przezeń pilnowaną. Wasze zadanie jest wręcz banalne. Idziecie tam, wybieracie sektor, zabijacie wilka i przynosicie mi to co znaleźliście. Zrozumiano?- zapytał czysto retorycznie gdyż nim jeszcze zdołaliście się odezwać odwrócił się i poszedł do środka budynku będącego głównym posterunkiem straży miejskiej Atusel.
-Jeśli nie macie broni to ja wam mogę ją wypożyczyć na czas trwania misji, potem trzeba ją zwrócić. - rzekł oparty o ścianę zbrojowni magazynier nabijający fajkę tytoniem.
masatschusets:
Masatschusets poszedł drogą wskazaną przez Resp'a. Zmotywowany i pewny siebie chciał coś udowodnić sobie jak i królewskiemu gwardziście. Nie mógł się już doczekać kiedy dotrze do zagród z wilkami...
Vermont:
- Dobrze, a więc pożycz mi broń, i pędze na miejsce- odrzekł, Vermont chcąc miec to już za sobą
Gordian Morii:
//: Panowie... Wysilcie się trochę. Pół zdania to za mało by dostać jakąkolwiek nagrodę w postaci talentów. Więc jeśli się nie poprawicie nagrody nie będzie.
-Masz ten miecz.- rzekł magazynier podając Ci krótki miecz obywatela.
--- Cytuj ---Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Cena: 50 sztuk złota
--- Koniec cytatu ---
Masatschusets:
Niecałe dwa kilometry dzieliły Cię od swojego celu więc niespełna pół godziny po wyruszeniu od Respeva byłeś już na miejscu. Drewniana zagroda podzielona była na kilka sektorów w jednym z nich leżał już zabity przez Mantosa wilk inne wciąż więziły inne wilki.
masatschusets:
Masatschusets z pełnym skupieniem wydobył miecz z pochwy. Zimny pot oblewał jego czoło. Z kamienną twarzą spoglądał w stronę bestii. Widział że może zginąć, mimo to bez wahania wszedł do sektora i wykrzyknął na całe gardło
-No chodź tu poczwaro!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej