Tereny Valfden > Dział Wypraw

Początek przygody - Altair

<< < (5/6) > >>

Altair:
Znajdzie się ktoś, kto będzie lepiej się znał na takich kamieniach. Schował kamień, po czym zbiegł po schodach i przemierzywszy dziedziniec odebrał konia od sympatycznego młodzieńca. Ruszył w drogę...

Gordian Morii:
Popędziłeś w stronę lasu przez który chwilę wcześniej przejechałeś. Mimo, że jeszcze nie było ciemno gdyż słońce nie zaszło w lesie i tak panował mrok. Koń trząsł niespokojnie głową pędząc przed siebie.
Zauważyłeś poruszenie w miejscu gdzie wcześniej spotkałeś myśliwego. Okazało się, że do pozostawionych przez myśliwego wnętrzności sarny przywędrował wygłodniały wilk.

Wilk

Altair:
Altair gwałtownie wstrzymał konia i zeskoczył na równe nogi. Szybkim ruchem ręki wydobył miecz z pochwy. Mimo starego wieku,  jego szybkość i siła nie były jeszcze najgorsze. Pognał w kierunku wilka, jednak nie zaszarżował, chciał po prostu uchronić konia.  Wyprostował prawą rękę, trzymając klingę całkowicie poziomo, ugiął kolana. Lewą natomiast wyrównywał balans ciała potrzebny do piruetu. To był raczej nawyk, nic co miało by być potrzebne teraz. Wilk wyszczerzył kły, podniósł zadek, a uchylił łeb. Przyjął postawę do skoku, jednak wciąż krążyli wokół wspólnej osi. Altair dobrze wiedział, że wilk w końcu skoczy by dopaść jego ścięgno w najbliższej mu nodze. Na szczęście szpony wilka były niegroźne, przez co walka z nim nie była aż tak trudna. Długo na rozwój sytuacji nie trzeba było czekać. Wilk ze wściekłą zawziętością rzucił się przed siebie, w kierunku wojownika. Ten obrócił się gwałtownie, jednak pozostawiając rękę wyciągnięta, zrobił nią skośny ruch w dół, jednocześnie odchylając całe ciało wsparte na ugiętych nogach w tył, robiąc unik. Wilk wylądował zaraz za nim. Miał wrażenie, że chlasnął go głęboko wzdłuż grzbietu. Obejrzał się, by sprawdzić rezultat swoich poczynań...

Gordian Morii:
Istotnie wilk oberwał ale nie na tyle by zginąć. Miał przeciętą jedną z łap na wysokości biodra i lekko nacięty bok. Krwawił brocząc krwią lecz ciągle próbował atakować.

Altair:
Altair nie miał zamiaru dać się ugryźć. Piruet wykonał perfekcyjnie, zabrakło widać nieco precyzji. Wilk ujadał zaciekle, był zdesperowany. Altair postanowił zaatakować wystawiając lewą dłoń, która miała sprowokować zwierzę do ataku. I tak więc Machnął lewicą nad łbem bestii, drugą dłonią natomiast trzymając miecz pionowo chciał zatopić w cielsku zwierza na wysokości karku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej