Królestwo Valfden > Atusel

Respev [NPC] (zadanie szkoleniowe)

<< < (80/113) > >>

Isentor:


- No dalej dzieciaki ruszać się! Jak stoisz jeden z drugim! - krzyczał ktoś na całe gardło gdy zbliżałeś się do posterunku straży miejskiej. - Cholera jasna kto was do czorta uczył maszerować! Wyglądacie jak łamagi! - krzyki nasilały się tym bardziej im bliżej się znajdowałeś. Na niewielkim placu stało kilku rekrutów w przyniszczonych skórzanych pancerzach wpatrujących się w postawnego wojownika odzianego w piękny płytowy pancerz, rycerz zapewne był dowódcą. Dostrzegając Cię pokręcił głową z politowaniem i żołnierskim krokiem podszedł do Ciebie.
- Następny młodziak tak? - zapytał krzywiąc się. - No pewnie. Przejdźmy do konkretów. Jestem Respev i jestem tu po to aby trzymać pieczę nad podstawowym przeszkoleniem wojskowym każdego nowego obywatela. Przychodząc tu miałeś już zapewne jakąś styczność z orężem a jak nie to za chwilę będziesz ją miał. - rzekł mierząc Cię wzrokiem.
- Słuchaj sprawa jest prosta. Dostaniesz zlecenie, które będziesz miał wykonać w miarę sprawnie powiesz mi tylko jakim rodzajem oręża się posługujesz a ja wymyślę coś czym będziesz mógł się zająć.
- Aha o sprzęt nie musisz się martwić. Na czas szkolenia otrzymasz odpowiedni oręż.


Nazwa wyprawy: zadanie szkoleniowe [nick]
Prowadzący wyprawę: Patricia de Drake
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: [twój nick]



Wymagania:
- Znajomość podstawowych technik walki dowolnym orężem.
- Zadanie u tego NPC możesz wykonać tylko raz.
- Chcąc pobrać zadanie zobowiązany jesteś zapisać się w tym temacie.
- Zadania pobierać możesz codziennie.

Hallow:
Hallow nie mając co ze sobą począć po ćwiczeniach z Janem, zapragnął wypróbować swoje nabyte umiejętności w praktyce. Dlatego słysząc gdzieś o szkoleniu bojowym w Atusel pobiegł ile w jego wielkich i grubych nogach sił. Trafił na wielkie pole treningowe, a widząc Respev poczuł nagły strach i respekt. Podrapał się po głowie i zadał niepokojące jego malutki móżdżek pytanie:
- Czy to tutaj jest szkolenie?

Dragosani:



--- Cytat: Hallow w 24 Czerwiec 2015, 23:05:43 ---Hallow nie mając co ze sobą począć po ćwiczeniach z Janem, zapragnął wypróbować swoje nabyte umiejętności w praktyce. Dlatego słysząc gdzieś o szkoleniu bojowym w Atusel pobiegł ile w jego wielkich i grubych nogach sił. Trafił na wielkie pole treningowe, a widząc Respev poczuł nagły strach i respekt. Podrapał się po głowie i zadał niepokojące jego malutki móżdżek pytanie:
- Czy to tutaj jest szkolenie?

--- Koniec cytatu ---

- Taa, jak jesteś chętny to zapraszam. - Respev wskazał na arenę.

Nazwa wyprawy: Zadanie szkoleniowe [twój nick]
Prowadzący wyprawę: Dragosani
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: [twój nick]

Elrendar:
-Przybyłem na podstawowe szkolenie. Można?

Dragosani:

--- Cytat: Elrendar w 26 Czerwiec 2015, 15:48:20 ----Przybyłem na podstawowe szkolenie. Można?

--- Koniec cytatu ---

- Oczywiście. Zapraszam - odparł Respev.


Nazwa wyprawy: Zadanie szkoleniowe [twój nick]
Prowadzący wyprawę: Dragosani
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: [twój nick]

Andreos:
Po kilkugodzinnym treningu z jednym z najlepszych wojowników Efehidionu Janem, Andreos zastał przez niego wysłanu do Atusel by przejść test jego zdolności u niejakiego Respeva. Podróż do tego portowego miasta trwała co najmniej godzinę, lecz dla turdnaszana trwała ona bardzo krótko. A to za sprawą, ze powtarzał w głowie wszystkie podstawowe zasady użytkowania długiego łuku. Będąc już w Atusel zapytał się o drogę tamtejszego mieszkańca, który w kilku prostych zdaniach wytłumaczył jak dojść do Respeva. Idąc we wskazanym kierunku Andreos poczuł, ze zaczyna boleć go brzuch ze zdenerwowania oraz niepewności swoich umiejętności. Nie chciał zawieść, szczególnie że postanowił rozpocząć tu swoje nowe życie. To była jego druga szansa. Kiedy wszedł na plac treningowy odrazu rzuciła mu się w oczy potężna sylwetka Respeva, który wojskowym głosem wydawał rozkazy rekrutom. Podszedł z niepewnością do rycerza i powiedział:
Dzień dobry. Zostałem przysłany przez Jana z Efehidionu, który mówi, że sprawdzi Pan moje umiejętności bojowe

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej