Królestwo Valfden > Atusel

Respev [NPC] (zadanie szkoleniowe)

<< < (52/113) > >>

Isentor:


- No dalej dzieciaki ruszać się! Jak stoisz jeden z drugim! - krzyczał ktoś na całe gardło gdy zbliżałeś się do posterunku straży miejskiej. - Cholera jasna kto was do czorta uczył maszerować! Wyglądacie jak łamagi! - krzyki nasilały się tym bardziej im bliżej się znajdowałeś. Na niewielkim placu stało kilku rekrutów w przyniszczonych skórzanych pancerzach wpatrujących się w postawnego wojownika odzianego w piękny płytowy pancerz, rycerz zapewne był dowódcą. Dostrzegając Cię pokręcił głową z politowaniem i żołnierskim krokiem podszedł do Ciebie.
- Następny młodziak tak? - zapytał krzywiąc się. - No pewnie. Przejdźmy do konkretów. Jestem Respev i jestem tu po to aby trzymać pieczę nad podstawowym przeszkoleniem wojskowym każdego nowego obywatela. Przychodząc tu miałeś już zapewne jakąś styczność z orężem a jak nie to za chwilę będziesz ją miał. - rzekł mierząc Cię wzrokiem.
- Słuchaj sprawa jest prosta. Dostaniesz zlecenie, które będziesz miał wykonać w miarę sprawnie powiesz mi tylko jakim rodzajem oręża się posługujesz a ja wymyślę coś czym będziesz mógł się zająć.
- Aha o sprzęt nie musisz się martwić. Na czas szkolenia otrzymasz odpowiedni oręż.


Nazwa wyprawy: zadanie szkoleniowe [nick]
Prowadzący wyprawę: Patricia de Drake
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: [twój nick]



Wymagania:
- Znajomość podstawowych technik walki dowolnym orężem.
- Zadanie u tego NPC możesz wykonać tylko raz.
- Chcąc pobrać zadanie zobowiązany jesteś zapisać się w tym temacie.
- Zadania pobierać możesz codziennie.

Funeris Venatio:
Poeta nie spodziewał się, że podróż teleportem tak go wyczerpie. Gdy wczorajszego poranka pojawił się 'po drugiej stronie', czuł tylko zmęczenie. Miał mętlik w głowie, było mu słabo. Wskazano mu jakąś kwaterę, gdzie mógł odzyskać nadwątlone siły i wręczono nieco pieniędzy. Szczodrzy ludzie...
Dzisiejszego ranka, tuż po przebudzeniu, czuł się dziwnie słaby, jakby nic nie umiał. Trening odbyty w strażnicy naprawdę był mu potrzebny, bardziej, niż chciał się do tego przyznać. Po wszystkim skierowano go dalej, do niejakiego Respeva, który miał mu znaleźć jakieś zajęcie. Jak powszechnie wiadomo, pieniądze na drzewie nie rosną (no chyba, że jesteś zbieraczem liści albo jakichś żołędzi, ale to inna sprawa), więc odnalezienie tego człowieka okazało się sprawą kluczową na dalszą część poranka.
Respev okazał się tak charakterystyczny, że sam odnalazł Funerisa i niemalże wgniótł go w ziemię swoim wzrokiem i tonem głosu.
- Tak, jestem tutaj właśnie po to - odparł, zaczepiony. Funeris nie był niski, lecz i tak musiał patrzeć na swojego rozmówcę z niższej pozycji. - Masz dla mnie jakieś zajęcie? Odbyłem niedawno przeszkolenie z podstaw walki mieczem, podobno to ważna informacja - wspomniał na końcu. Splótł ręce na piersi i czekał na odpowiedź.

Isentor:

--- Cytat: Lord21 w 05 Maj 2014, 19:00:33 ---Radmar wszedł na plac i zaczął rozglądać się za Respevem. Nie długo go szukał. Znalazł go pouczającego garstke wystraszonych rekrutów. Podszedłem do Respeva i powiedziałem:

-Witam. Chciałbym rozpocząć swoje szkolenie



--- Koniec cytatu ---

--- Cytat: Funeris Venatio w 08 Maj 2014, 09:20:59 ---Poeta nie spodziewał się, że podróż teleportem tak go wyczerpie. Gdy wczorajszego poranka pojawił się 'po drugiej stronie', czuł tylko zmęczenie. Miał mętlik w głowie, było mu słabo. Wskazano mu jakąś kwaterę, gdzie mógł odzyskać nadwątlone siły i wręczono nieco pieniędzy. Szczodrzy ludzie...
Dzisiejszego ranka, tuż po przebudzeniu, czuł się dziwnie słaby, jakby nic nie umiał. Trening odbyty w strażnicy naprawdę był mu potrzebny, bardziej, niż chciał się do tego przyznać. Po wszystkim skierowano go dalej, do niejakiego Respeva, który miał mu znaleźć jakieś zajęcie. Jak powszechnie wiadomo, pieniądze na drzewie nie rosną (no chyba, że jesteś zbieraczem liści albo jakichś żołędzi, ale to inna sprawa), więc odnalezienie tego człowieka okazało się sprawą kluczową na dalszą część poranka.
Respev okazał się tak charakterystyczny, że sam odnalazł Funerisa i niemalże wgniótł go w ziemię swoim wzrokiem i tonem głosu.
- Tak, jestem tutaj właśnie po to - odparł, zaczepiony. Funeris nie był niski, lecz i tak musiał patrzeć na swojego rozmówcę z niższej pozycji. - Masz dla mnie jakieś zajęcie? Odbyłem niedawno przeszkolenie z podstaw walki mieczem, podobno to ważna informacja - wspomniał na końcu. Splótł ręce na piersi i czekał na odpowiedź.

--- Koniec cytatu ---
- Zapraszam Panów.

Emillord2000:
Słyszałem że to tu można się zapisać na wyprawę szkoleniową .

Devristus Morii:

--- Cytat: Emillord2000 w 12 Maj 2014, 15:32:26 ---Słyszałem że to tu można się zapisać na wyprawę szkoleniową .

--- Koniec cytatu ---

Zapraszam

Kuhin Acker:
Kuhin Acker spokojnym krokiem podszedł do Respeva. Jego nowy miecz połyskiwał w pochwie u pasa.

-Witam. Podobno prowadzisz jakieś szkolenia dla żółtodziobów?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej