Królestwo Valfden > Atusel

Respev [NPC] (zadanie szkoleniowe)

<< < (6/113) > >>

Isentor:


- No dalej dzieciaki ruszać się! Jak stoisz jeden z drugim! - krzyczał ktoś na całe gardło gdy zbliżałeś się do posterunku straży miejskiej. - Cholera jasna kto was do czorta uczył maszerować! Wyglądacie jak łamagi! - krzyki nasilały się tym bardziej im bliżej się znajdowałeś. Na niewielkim placu stało kilku rekrutów w przyniszczonych skórzanych pancerzach wpatrujących się w postawnego wojownika odzianego w piękny płytowy pancerz, rycerz zapewne był dowódcą. Dostrzegając Cię pokręcił głową z politowaniem i żołnierskim krokiem podszedł do Ciebie.
- Następny młodziak tak? - zapytał krzywiąc się. - No pewnie. Przejdźmy do konkretów. Jestem Respev i jestem tu po to aby trzymać pieczę nad podstawowym przeszkoleniem wojskowym każdego nowego obywatela. Przychodząc tu miałeś już zapewne jakąś styczność z orężem a jak nie to za chwilę będziesz ją miał. - rzekł mierząc Cię wzrokiem.
- Słuchaj sprawa jest prosta. Dostaniesz zlecenie, które będziesz miał wykonać w miarę sprawnie powiesz mi tylko jakim rodzajem oręża się posługujesz a ja wymyślę coś czym będziesz mógł się zająć.
- Aha o sprzęt nie musisz się martwić. Na czas szkolenia otrzymasz odpowiedni oręż.


Nazwa wyprawy: zadanie szkoleniowe [nick]
Prowadzący wyprawę: Patricia de Drake
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: [twój nick]



Wymagania:
- Znajomość podstawowych technik walki dowolnym orężem.
- Zadanie u tego NPC możesz wykonać tylko raz.
- Chcąc pobrać zadanie zobowiązany jesteś zapisać się w tym temacie.
- Zadania pobierać możesz codziennie.

Devristus Morii:
Dobrze spotkajmy się na post runku za 5 minut

Hagmar:
-Witam, w takim razie zapraszam pod posterunek.

Istedd:
Istedd, przepasawszy przez plecy swój miecz, nazwany poetycko "Czerepołamaczem", posłyszawszy krzyki i musztrowanie bogom ducha winnych rekrutom poczuł się dziwnie. Z drogi towarzyskiego moczymordy, ubogiego dawniej szlachetki i zgubionego przez swoją głupotę miał stać się kimś, kto podnosić będzie miecz w walce? Tym, który (być może) w przyszłości, jeżeli w ogóle przeżyje te czasy; zabijać będzie. Dziwne te myśli minęły go od razu, kiedy zoczył tylko rosłą postać Respeva. Uczuł w sobie, że spotkanie owej persony z pewnością jest jednym z wielu (a może niewielu?) kroków do całkowitej zmiany siebie.
- Witajcie! Przybyłem tu w celu, a jakże innym, od rozpoczęcia swego szkolenia. Wyprawa i świat czekają! - powiedział z przekonaniem w głosie.

Hagmar:
-Pod posterunek zapraszam waść.

Ravix:
-Jestem gotów podjąć się szkolenia.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej