Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Zapisz się do gry Marant

<< < (18/127) > >>

Hades:
Chciałbym przeżyć prawdziwą przygodę a teraz mam okazje. Wchodzę do portalu.

//Przyjęty

Aharo:
Do karczmy wtacza się pijany mężczyzna.
- Bałman! Piwo jeśli łaska! - zawołał z nadzieją
Nie ma... - odparł Barman z lękiem
Jak to ku*wa nie ma? Gdzie niby wtedy jest? - odparł już całkiem trzeźwy
Wzie... Wzięli Panie...
Gdzie?
Po.. Poo.. Portal. Poszli z nim przez portal...
Jaki znowu portal?
Ten o którym opowiadał ten starzec, do jakiegoś Falen czy jakoś tak - rzekł już z powagą właściciel
Ja im dam zabierać moje piwo. Gdzie ten portal znajdę?
Tam Panie - rzekł wskazując mieniący się okrąg
Tom idę, szykuj strawę idę im wpierd**ić i odzyskać moje piwo albo... Nie! Nie szykuj strawy może mnie chwilę nie być, słyszałem że mają tam cudne panienki!

To ruszam ku swojej przygodzie!

Tak powiedziawszy wkroczył do portalu, oczekując dokąd go zabierze...

//Przyjęty

Protektor:
- Cha, czy to ten teleport co wrzyscy o nim mówią - powiedział mężczyzna, który ruszył w stronę teleportu niepewnym krokiem, niewiedząc co go tam czeka.


//Przyjęty

Thor Gromowładny:
- Kiedyś słyszałem o tym teleporcie - powiedział. Po czym powiedział do innych - Więcej mnie nie zobaczycie. - po czym ruszył ku swojej nowej przygodzie

//Przyjęty

Anv:
Siedziałem przy barze, lekko postukując, rytmicznie palcami o blat. Może z nerwów, a może tak sobie, bo taki miałem nawyk. Siedziałem, obserwujac zebraną miejscową ludność. Pili, tańczyli, bawili się. W rogu bard umilał im czas, róznymi pieśniami o herosach i ich wyczynach. W końcu rozpoczął kolejną pieśń, wychwalającą tajemniczą wyspę, ukrytą gdzieś pośrodku mgły jaka spowijała morze. To było praktycznie niemożliwe by cokolwiek tam istniało, sam widziałem mgłę na własne oczy. Według przekazów, podobno była też trująca. To akurat może byc fakt, wszak handel zamorski stoi w miejscu od kilku ładnych lat. Czy więc mozliwe, że tam gdzieś jest sobie ta mityczna wyspa? Nie zaszkodzi zaryzykować - pomyślałem, na słowa barda o portalu nieopodal. Wyszedłem z karczmy, płacąc na odchodne barmanowi, czyszczącemu kufle i tak brudną już szmatą. W sumie mogłem nie pić tego piwa. Po chwili stałem już o krok od portalu. Blask energii magicznej niemal raził w oczy. Nagle usłyszałem czyjś krzyk.
- Faust! Stój! - odwróciłem się gwaltownie. Nie, teraz juz mnie nie zatrzyma. - pomyślałem, po czym zrobiłem zamszysty krok w przód, znikając w portalu.


//Przyjęty

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej