Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport
Zapisz się do gry Marant
Szarleǰ:
--- Cytat: Zenon w 21 Wrzesień 2015, 09:30:53 ---Po śmierci żony i córki popadał w coraz większy alkoholiz. Rozmyślał nawet o samobójstwie lecz gdy w karczmie usłyszał historie o portalu i związanymi z nim nadzieja o lepsze jutro. Pomyślał może i ja spróbuje zostawię za sobą cały ból i cierpienie. I zacznę w nowym miejscu z czysta kartą. Gdy zobaczył portal zachwycił się jego pięknem i z nadzieja wskoczył.
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
romand:
Piłem w tawernie z kumplami rozwodnione piwo, gdy usłyszeliśmy opowieść barda. Jako że nie była to nasza pierwsza kolejka alkoholu jeden z nas zaczął się przechwalać odwagą i wydzierał się że przejdzie przez portal i wróci w kilka dni z wielkim skarbem. Oczywiście wszyscy byliśmy podchmieleni i postanowiliśmy iść do teleportu. Gdy byliśmy już blisko portalu nasz odważny kolega przegrał batalie z alkoholem i po prostu pad spity na ziemie. Reszta naszej pijanej grupki postanowiła odprowadzić pijanego kolegę do domu ja jednak postanowiłem przyjrzeć się temu dziwnemu teleportowi. Oczywiście byłem tak pijany że z ledwością chodziłem a gdy zbliżałem się do portalu potknąłem się o krawężnik i wpadłem do teleportu...
Devristus Morii:
--- Cytat: romand w 23 Wrzesień 2015, 09:32:22 ---Piłem w tawernie z kumplami rozwodnione piwo, gdy usłyszeliśmy opowieść barda. Jako że nie była to nasza pierwsza kolejka alkoholu jeden z nas zaczął się przechwalać odwagą i wydzierał się że przejdzie przez portal i wróci w kilka dni z wielkim skarbem. Oczywiście wszyscy byliśmy podchmieleni i postanowiliśmy iść do teleportu. Gdy byliśmy już blisko portalu nasz odważny kolega przegrał batalie z alkoholem i po prostu pad spity na ziemie. Reszta naszej pijanej grupki postanowiła odprowadzić pijanego kolegę do domu ja jednak postanowiłem przyjrzeć się temu dziwnemu teleportowi. Oczywiście byłem tak pijany że z ledwością chodziłem a gdy zbliżałem się do portalu potknąłem się o krawężnik i wpadłem do teleportu...
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Aldyn:
Grupka kapłanów i dwóch rycerzy przebywało w komnacie świątyni Zatarta, która była zamknięta na cztery spusty. Mimo to nie byli bezpieczni. Demony, które napadły na boży przybytek przedzierały się coraz dalej. Paladyni nie byli w stanie odpierać już dłużej ataku. Najstarszy kapłan wstał z klęcznika i przemówił
- Bracia, jeśli chcecie przeżyć musicie uciekać.
Przeszedł za posąg Zatarta. Ciekawi ludzie poszli za nim. Kapłan odsunął stary, zakurzony dywan i otworzył klapę w podłodze.
- Idźcie tędy.
-Jak to idźcie?
- Ja zostaję tutaj. Słuchajcie, istnieje kraina niedosięgnięta wojną. Kraj, który opiera się demonom. To Valfden.
-Ta wyspa? Tam się nie da dopłynąć bez przemytników z Doral.
- Istnieje portal. Odnajdźcie go. Niech Zatart da wam siłe, a Rasher uchroni od śmierci.
Demony na zewnątrz już próbowały wyważyć drzwi kapliczki. Kapłani zeszli do tuneli, a najstarszy został wraz z rycerzami.
Parę dni później
-To już tutaj. Miejsce, o którym ojciec Ormon mówił jak o nadziei na lepsze jutro. Niech nam Zatart błogosławi.
I tak grupka ocalałych kapłanów przeszła przez portal, a wśród nich Aldyn.
Devristus Morii:
--- Cytat: Aldyn w 14 Październik 2015, 23:07:56 ---Grupka kapłanów i dwóch rycerzy przebywało w komnacie świątyni Zatarta, która była zamknięta na cztery spusty. Mimo to nie byli bezpieczni. Demony, które napadły na boży przybytek przedzierały się coraz dalej. Paladyni nie byli w stanie odpierać już dłużej ataku. Najstarszy kapłan wstał z klęcznika i przemówił
- Bracia, jeśli chcecie przeżyć musicie uciekać.
Przeszedł za posąg Zatarta. Ciekawi ludzie poszli za nim. Kapłan odsunął stary, zakurzony dywan i otworzył klapę w podłodze.
- Idźcie tędy.
-Jak to idźcie?
- Ja zostaję tutaj. Słuchajcie, istnieje kraina niedosięgnięta wojną. Kraj, który opiera się demonom. To Valfden.
-Ta wyspa? Tam się nie da dopłynąć bez przemytników z Doral.
- Istnieje portal. Odnajdźcie go. Niech Zatart da wam siłe, a Rasher uchroni od śmierci.
Demony na zewnątrz już próbowały wyważyć drzwi kapliczki. Kapłani zeszli do tuneli, a najstarszy został wraz z rycerzami.
Parę dni później
-To już tutaj. Miejsce, o którym ojciec Ormon mówił jak o nadziei na lepsze jutro. Niech nam Zatart błogosławi.
I tak grupka ocalałych kapłanów przeszła przez portal, a wśród nich Aldyn.
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej