Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Zapisz się do gry Marant

<< < (49/127) > >>

Wincent:
"Motyla noga..." - takie słowa wypłynęły niechętnie z jego ust kiedy machał głową na znak zrezygnowania. Przysłoniwszy ręką oczy spojrzał w niebo, było samiutkie południe, a jego dobry przyjaciel kac nie miał zamiaru mu dziś odpuścić. Gdy wreszcie opuścił wzrok zobaczył niepokojący... "PORTAL!?". W tej chwili nie wiedział już czy to jego biedna, przepita głowa płata mu figle, czy to też prawdziwy portal prowadzący do innego, być może lepszego świata. A jako, że słynął on ze swej brawury - a przynajmniej tak jemu samemu się zdawało - na tyle szybko na ile siły mu pozwalały, podniósł swój obolały tyłek i ruszył w jego kierunku nie będąc pewnym co go czekaj.
Zatrzymał się tak na oko dziesięć stóp przed portalem, dłońmi zmacał cały swój ekwipunek. "Noo... Wszystko na miejscu, a komu w drogę temu kac" I jednym susem rzucił się w wielką rozmazaną bliżej nie określonego koloru plamę.

Elrond Ñoldor:

--- Cytat: Wincent w 27 Sierpień 2014, 00:34:17 ---"Motyla noga..." - takie słowa wypłynęły niechętnie z jego ust kiedy machał głową na znak zrezygnowania. Przysłoniwszy ręką oczy spojrzał w niebo, było samiutkie południe, a jego dobry przyjaciel kac nie miał zamiaru mu dziś odpuścić. Gdy wreszcie opuścił wzrok zobaczył niepokojący... "PORTAL!?". W tej chwili nie wiedział już czy to jego biedna, przepita głowa płata mu figle, czy to też prawdziwy portal prowadzący do innego, być może lepszego świata. A jako, że słynął on ze swej brawury - a przynajmniej tak jemu samemu się zdawało - na tyle szybko na ile siły mu pozwalały, podniósł swój obolały tyłek i ruszył w jego kierunku nie będąc pewnym co go czekaj.
Zatrzymał się tak na oko dziesięć stóp przed portalem, dłońmi zmacał cały swój ekwipunek. "Noo... Wszystko na miejscu, a komu w drogę temu kac" I jednym susem rzucił się w wielką rozmazaną bliżej nie określonego koloru plamę.

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Olaf:
Pakuje się i bez zastanowienia wchodzę w portal

Elrond Ñoldor:

--- Cytat: Olaf w 30 Sierpień 2014, 11:25:12 ---Pakuje się i bez zastanowienia wchodzę w portal

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Erthor:
Erthor chwilę się zastanawiał... Lecz nic go tutaj nie trzymało.
Nie miał też nic do stracenia, więc czemu nie?
Podniósł się z krzesła i ruszył w stronę ów portalu.
Zaśmiał się w duchu i mruknął pod nosem.
- Ma bard gadane, hehe, żebym w jednej chwili zdecydował się wyruszyć w nieznane. -
I zapewne to były ostatnie słowa, jakie
wypowiedział w "domu".

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej