Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pod strzechą

<< < (4/5) > >>

Gunses:
- Mortimerze, pomożesz więc mi - po czym Setmre zwróciła się do Anvrealeta i Aerandira - Niech jeden z was uda się do ludzi i wypyta co oni wiedzą.
To rzekłszy podeszła do otwartego okna.
-  Spójrz na sznury. Są zawiązane dookoła belek, a nie tylko przerzucone. Kolejność jest więc prosta, najpierw powieszono haki a potem ciała. To coś ich powiesiło, musiało więc mieć siłę. Tylko to okno było otwarte. Wyczuwam zapach czegoś jeszcze... Nie mogę sklasyfikować ani gatunku ani typu tego czegoś. A to cholera przez Zioła Akamandii. Specyficzne roślinki, rosną dość często w lasach i puszczach. Nie mają jakiegoś większego zastosowania oprócz tego, że bardzo skutecznie maskują zapach. Wszelaki. Dlatego nie mogę wyczuć z czym mamy do czynienia. A pokaże Ci coś... - wampirzyca chwyciła pochodnię, przeszła w kąt izby i skinieniem głowy wskazała na sam narożnik. Była tam słoma, a w zasadzie okrągła konstrukcja leżąca na ziemi. ÂŚrodek tego placu był dość płytki, boki były dużo grubsze. Widoczne były w świetle pochodni świeże listki, igły i mech. W tej kupie słomy spokojnie mógłby zmieścić się zwinięty w kłębek dorosły mężczyzna.

//Możecie czegoś poszukać : )
Miejsca:
- Ceglaste kolumny
- Beczki
- Siano
- Skrzynie

Anette Du'Monteau:
Przytaknąłem głową Setmre jednak chciałem się jeszcze rozejrzeć za nim pójdę pytać resztę gości o jakieś fakty. Skierowałem się w jeden z narożników strychu gdzie stały w rządku beczki. Zbliżyłem się i zacząłem po kolei je przeszukiwać. Być może znajdę w nich jakąś wskazówkę.

Elrond Ñoldor:
- Czyli mamy legowisko. A więc to coś tu żyło. Morderstwa dokonano dzisiaj, niespełna kilka godzin temu podczas zabawy. Ciekawi mnie fakt iż sznury są wokół belek tak starannie przerzucone. że w ogóle są przerzucone. Do czynienia mamy więc z istotą rozumną. A więc będzie trudniej ja złapać i zabić. - rycerz podszedł do siana i zaczął w nim grzebać mieczem by znaleźć cokolwiek...

Gunses:
//Anv. Beczki kryją w sobie zapasy mąki, zboża i soli. Właśnie w soli zauważasz dziwny kawałek drewna. Kiedy wyciągasz do z soli okazuje się, że to rolniczy sierp, którego ostrze spoczywało w soli. Mimo ciemności w lekkim oświetleniu pochodni dostrzegasz ślady krwi na całym narzędziu, a również w soli. ÂŚlady krwi są już na Twoich dłoniach. Zauważasz, że cała sól jest karminowego koloru. Za dużo koloru jak na zakrwawiony sierp.

//Mortimer. Na sianie odciśnięte są znaczące ślady po dwóch ciałach. Jeden ze śladów jest dużo bardziej wciśnięty niż drugi. Na szczytowych końcach śladów widać zaschniętą na sianie krew. U podnóża sterty leżą dwie cegły. Cegły są zakrwawione.


- Trafne sugestie - rzekła Setmre - Liście są jednak świeże, a legowisko jeszcze ciepłe. Niestety i tutaj - wampirzyca słyszalnie wciągnęła powietrze - znajduje się Ziele Akamandii. ÂŚwieże Ziele... To coś przyszło tutaj dzisiejszym rankiem. A najdalej wczoraj.

Anette Du'Monteau:
-Spójrzcie na to. - powiedziałem pokazując sierp w słabym świetle. Ta beczka również zdaje się miała swój udział w tym całym "przedsięwzięciu". Lecz jaki to może mieć związek. Czyżby ta istota chciała zadać im więcej bólu poprzez okładanie solą, czy też nieznany osobnik próbował coś zakonserwować?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej