Tereny Valfden > Dział Wypraw
W Pomocy Naturze
Anette Du'Monteau:
Z miasta wyruszyłem zachodnią bramą starając się aby nikt mnie nie zauważył. Noc zapadła już wszędzie.
-ÂŻałuje, że nikogo nie mam do pomocy. - powiedziałem sam do siebie z jakąś nadzieją iż zaraz się pojawi, któryś z przyjaciół by mi towarzyszyć, wiedziałem jednak, że tak nie będzie. Musze liczyć na szczere wsparcie bogini. Po tych słowach ruszyłem na południe.
Noszony ekwipunek:
1. Broń:
Nazwa broni: Klinga Valfden
Ostrość: 12
Wytrzymałość: 10
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Opis: Wykuty z 55 sztuk stali o zasięgu 0,6 metra, ważący 5kg.
2. Broń:
Nazwa broni: Ostrze Krwi
Ostrość: 12
Wytrzymałość: 10
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Opis: Wykuty z 55 sztuk stali o zasięgu 0,6 metra, ważący 5kg.
3. Broń:
Nazwa broni: Słońce Północy
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 11
Typ: jednoręczny
Rodzaj: sztylet
Opis: Wykonany z 75 sztuk stali o zasięgu 0.25m i wadze 0.5kg. Dodatkowo mistrzowski oręż. Rękojeść jest zakończona pięknym, krwistym rubinem.
4. Broń:
Zbroja:
Nazwa odzienia: Dziedzictwo Mistrzów
Rodzaj: Pancerz skórzany
Wytrzymałość: 6
Ciężar: 4kg
Opis: Pancerz wykonany jest z 25 utwardzanych kawałków skóry Hydry. Dodatkowo mistrzowskie odzienie.
Umiejętności:
Walka Dwiema Brońmi
Specjalizacje:
Walka mieczem
Walka sztyletem
Ataki:
Do walki dwiema brońmi
Atak lewostronny
Atak prawostronny
Blok prawostronny
Blok lewostronny
Podwójny atak
Blok krzyżowy
Atak krzyżowy
Zaklęcia:
Brak
Atrybuty wyuczane:
+ Złodziejska sprawność
+ Kondycja
+ Kamuflaż
+ Akrobatyka
+ Skrytobójstwo
+ Wytrzymałość na ból
Atrybuty rasowe:
+ długowieczność
- śmiertelność
Gordian Morii:
Gdy tak szedłeś traktem na południe ogarnęły Cię całkowite ciemności nocy. Veris zawitała już na wyspę lecz jednak mroźny wpływ Hiems wciąż dawał się we znaki nocami takimi jak ta. Na ramieniu przysiadł Ci czarny kruk i spojrzawszy w twe oczy zakrakał. Skrzek ptaka dał Ci do zrozumienia, że bogini czuwa nad Tobą a ptak ten będzie przewodnikiem, mającym doprowadzić Cię na miejsce gdzie miałeś dotrzeć.
Anette Du'Monteau:
Ciesząc się choć z takiego towarzystwa brnąłem dalej przed siebie zmierzając ku celowi gdzieś na południu. Najgorsze nie był powiewy mrozu, a otulające mnie zewsząd ciemności. Rozwichrzone gałęzie drzew tworzyły rachityczne kształty, które w połączeniu z zawodzeniem wiatru mogły niektórych przerazić. Ja jednak nie mogłem się zatrzymać i wrócić.
Gordian Morii:
Po dosyć długiej drodze i strasznie męczącej (z powodu nieustających ulew) podróży powoli zbliżałeś się do celu. Cały czas miałeś wrażenie, że ktoś lub coś idzie za Tobą, lecz nie mogłeś tego potwierdzić z powodu gęstego poszycia rosnącego przy drodze. Sprawa wyjaśniła się w momencie gdy wyszedłeś na otwarty teren i poprzez wielką łąkę przechodziłeś do zagajnika bogini. Z zarośli za tobą wybiegło 6 wilków i dwa wielkie cieniostwory. Nie okazywały wobec Ciebie, żadnych oznak wrogości a nawet niechęci. Wilki podobnie jak psy podbiegły do Ciebie i przy twoich nogach biegły w kierunku, który wskazywał kruk. Cieniostwory natomiast trzymały się bardziej z tyłu lecz również zmierzały w tym samym kierunku co i ty.
Anette Du'Monteau:
Wędrując w towarzystwie takiej kompanii mogłem się czuć bezpiecznie. Jednak nie byłem wciąż pewny co do asysty cieniostworów. Nigdy nie przepadałem za tymi bestiami. Chciałem już tylko dojść do miejsca, które mi wskazywał kruk i poznać problem. Musiał być poważny skoro trapił nawet samą boginie natury i życia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej