Tereny Valfden > Dział Wypraw

W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia - Powrót

<< < (7/8) > >>

Gunses:
- Wybornie Folteście - Gunses powróżył imiona Wampirów spoczywających w sarkofagach - Hrabina Alvariel, Margrabia Daelan i Margrabia FĂŤanor. Kobiety mają pierwszeństwo. Proszę Folteście odhibernejuesz Hrabinę Alvariel. Ja zaś przywrócę do życia Margrabiego FĂŤanora. Setmre ukochana czy wybudzisz Margrabiego Daelana?
- Tak najmilszy.
- Jesteśmy Wampirami, nasza pamięć jest idealna, zapewne każdy z nas zna już na pamięć formułę wybudzenia. Do działa więc! Niech Nasza Siostra i Nasi Bracia zerwą okowy Kamiennego Snu!

To powiedziawszy trójka Wampirów podeszła do sarkofagów. Każdy do osobnego. Sarkofagi były wykonane z metalu, a w okolicach głowy Nieśmiertelnego znajdowało się zagłębienie. Wiedzieli co mają czynić. Gunses poprosił Setmre o nacięcie jego żył. Wampirzyca zwinnym ruchem nacięła Gunsesowi żyły na nadgarstku. Władca Wampirów skierował swą dłoń nad wgłębienie. Krew rwącym strumieniem wlała się w niszę. Gdy było jej prawie pełno mechanizm zadziałał. z niszy wychyliły się tłoczki, a krew wpłynęła w otwory po nich. Wlała się w mechanizm wewnątrz sarkofagu, a stamtąd specjalnym otworem wylała się na usta Margrabiego FĂŤanora wnikając weń. Gunses podszedł do ściany za sarkofakiem i wcisnął wystający zeń przycisk. Z podłogi okalającej sarkofag oraz z sufitu nad nim wyłonił się mechanizm którego potężne igły wniknęły w szczeliny sarkofagu. Igłami popłynęła krew. Władca Wampirów stanął przed sarkofagiem i donośnym głosem zawołał:

- Ja Gunses Cadacus, Władca Wampirów na Valfden, Pan Krwawego Kryształu, powołują Ciebie FĂŤanorze Ihareg, synu zrodzony z Iaere i Baela abyś wyrwał swe ciało z letargu. Wzywam byś powrócił do świata, do swej Rasy! Ja to zrywam okowy twego Kamiennego Snu. Duszo FĂŤanora, tyś była z tym ciałem połączona węzłem nierozerwalnym, przywróć umysł z zaświatów do ciała! Krwi z mej krwi, oto wzywam cię, abyś uderzyła swą mocą w żyły i ciało FĂŤanora. Twe ciało, o Dziecię Nocy, wzywam do życia. Niech powstanie z Kamiennego Snu zrywając kajdany letargu. Oto wracasz do świata, na chwałę swej Rasy! Witaj FĂŤanorze Ihareg!

Foltest:
Foltest wyciągnął swój sztylet. Delikatnym, aczkolwiek szybkim ruchem naciął sobie żyły na nadgarstku. Nieśmiertelny wyprostował swą rękę nad wgłębieniem. Krew chyżym tempem kapała do otworu . Gdy krew wypełniła niemal do pełna niszę, mechanizm zadziałał. Z niszy wychyliły się tłoczki, a krew wpłynęła w otwory po nich. Przepłynąwszy kanaliki mechanizmu wewnątrz sarkofagu, wylała się na usta Hrabiny Alvariel, wnikając wgłąb ciała. Foltest podszedł do ściany za kamiennym grobowcem. Wcisnąwszy wystający zeń przycisk, z podłogi okalającej sarkofag oraz z sufitu nad nim wyłonił się mechanizm którego potężne igły wniknęły w szczeliny sarkofagu. Igłami popłynęła krew. Dziedzic rodu Danarrimów stanął przed sarkofagiem i donośnym głosem zawołał:

- Ja Foltest Danarrim, Zastępca Władcy Wampirów na Valfden, powołuję Ciebie Alvariel Gand, córo stworzona przez Bauglira Gawina, abyś wyrwała swe ciało z letargu. Wzywam byś powróciła do świata, do swej Rasy! Ja to zrywam okowy twego Kamiennego Snu. Duszo Alvariel, tyś była z tym ciałem połączona węzłem nierozerwalnym, przywróć umysł z zaświatów do ciała! Krwi z mej krwi, oto wzywam cię, abyś uderzyła swą mocą w żyły i ciało Alvariel. Twe ciało, o Dziecię Nocy, wzywam do życia. Niech powstanie z Kamiennego Snu zrywając kajdany letargu. Oto wracasz do świata, na chwałę swej Rasy! Witaj Alvariel Gand!

Gordian Morii:
Setmre odrzucając do tyłu swe kruczo czarne włosy podeszła do drugiego z sarkofagów, w którym spoczywać Daelan Galathorne noszący tytuł Margrabiego. Wampirzyca za pomocą ostrego sztyletu podcięła żyły na nadgarstku prawej ręki i dotykając palcami wgłębienia na sarkofagu pozwoliła by krew powoli spływała po jej dłoni znikając wewnątrz mechanizmu. Dalej było podobnie jak to uczynił Gunses. Krew Setmre wlała się do ust wampira a Setmre naciskając przycisk uruchomiła kolejny mechanizm, który miał za zadanie wtłoczyć krew w zasuszone ciało starego wampira. Setmre nieco drżącym głosem zawołała.

- Ja Setmre, Członkini Wielkiego Kręgu i Starszyzny Wampirów Numenoru, powołują Ciebie Daelanie Galathorne, synu zrodzony z Silmy i Thurna abyś wyrwał swe ciało z letargu. Wzywam byś powrócił do świata, do swej Rasy! Ja to zrywam okowy twego Kamiennego Snu. Duszo Galathorne, tyś była z tym ciałem połączona węzłem nierozerwalnym, przywróć umysł z zaświatów do ciała! Krwi z mej krwi, oto wzywam cię, abyś uderzyła swą mocą w żyły i ciało Daelana. Twe ciało, o Dziecię Nocy, wzywam do życia. Niech powstanie z Kamiennego Snu zrywając kajdany letargu. Oto wracasz do świata, na chwałę swej Rasy! Witaj Daelanie Galathorne!

Po tych słowach zamilkła wpatrując się w przeszyty igłami sarkofag...

Gunses:
Cała trójka Wampirów stała przed sarkofagami. Byli spokojni. Mechanizm swymi ruchami i cichym budzeniem zapewniał o sprawności, stabilności i niezawodności. Wolno sądząca się w rurkach krew dawała wrażenie spokoju i harmonii. Wszystko wskazywało na to, że cała trójka Nieśmiertelnych dokonała poprawnego procesu odhibernowania, stosując się do zapisanych ustaleń co do rytuału i formuły. Należało więc czekać. Cała więc trójka wpatrywała się w sarkofagi z oczekiwaniem. I wszyscy stali w bezruchu. Słychać było tylko mechanizm i oddechy oczekującej Setmre, Gunsesa i Foltesta. Cadacus stał w pozycji, jaką przyjmował już od kilku lat. W jego pamięci, teraz jakże ogromnej odnalazł w ułamku sekundy wspomnienia z lat życia jako człowiek. Był Asasynem z pustyni, mordercą... Przygarbiona poza pomagała w cichym poruszaniu się. Później mieszkał wraz z Druidami, a polując na zwierzynę również nie zachowywał dostojnej postawy. Chwila zmiany nastąpiła, kiedy Gunses dołączył do klasztoru Magów Ognia, jednak porzucił wiarę i zaciągną się do Klau Ohsi, klanu asasynów na Marancie. I właśnie na Marancie jego przeznaczenie dopełniło się. Stał się Wampirem. Dostojna postawa była dla niego jak chleb powszedni. Kilka lat temu Gunses Cadacus objął Władzę nad Wampirami po poprzedniku - Darkonie. Postawa Władcy różniła się od postawy innych Wampirów. Gunses miał ja wrodzoną. Nigdzie wcześniej nie mógł zagrzać miejsca, aż wykonało się zapowiedziane... Usłyszeliśmy 'prztyk'. Dźwięk dochodził z wnętrza sarkofagu Margrabiego FĂŤanora. Zaraz po tym takie same dźwięki doszły do pozostałych dwóch sarkofagów. Mechanizmy zatrzymały się, a po chwili płynnym ruchem skryły w posadzkach i suficie. Drugie 'prztyk' rozległ się z wnętrza sarkofagów prawie równocześnie. Wniosek nasuwał się sam - w grobowcach są istoty żywe, czyli proces odhibernowania się powiódł, które odpowiednimi przyciskami kończą zaczęty proces. Ten drugi 'prztyk' aktywował płyty grobowe. Zaczęły się rozłączać i każda w inną stronę odsłaniała mroczne czeluści sarkofagu. Następnie boczne ściany sarkofagów wniknęły w podstawę umożliwiając podniesienie się z Kamiennego Snu niczym z łoża. Tak też się stało. Z sarkofagów powstały Wampiry. Trójka wybudzonych z Kamiennego Snu Nieśmiertelnych stała już przed nami. Ich twarze wodziły po komnacie hibernacji jak gdyby zasnęli wczoraj. Ich twarze nie były stare. Kobieta wyglądała na 29 lat, zaś obaj mężczyźni na 30-35 lat. Ich ubrania choć w starym szyku, robione były mistrzowską ręką. Wszystkie bowiem szycia przetrwały próbę czasu. Wampiry w końcu ustawiły się szeregiem przed Setmre, Gunsesem i Foltestem w konfiguracji, w której zostali odhibernowani. Dwójka Margrabiów przyłożyło szybkim ruchem prawe pięści do swych piersi i skłonili się przed nami, lekko kierując się głównie w stronę Cadacusa. Hrabina łapiąc za falbany sukni wykonała potężny więc ukłon. Gunses nie mógł zrozumieć tego. Wiedział, że jest bardzo ważną osobistością jak nie najważniejszą, jednak skąd wiedziała o tym ta trójka odhibernowanych? Margrabia FĂŤanora powiedział
- To dla nas zaszczyt poznać Was! Ciebie Gunses Cadacus, Władco Wampirów, Ciebie Folteście Danarrim, Zastępco Władcy i Ciebie Pani Setmre. Jesteśmy wdzięczni za okazaną łaskę wybudzenia- tu zwrócił się do Gunsesa. Cadacus wyczuł, że nie w smak margrabi kłaniać się przed kilkuletnim Wampirem. Jednak uczynił to. Gunses przemówił
- My również jesteśmy radzi z tego spotkania. Ważne dla nas było poznać prastarych Braci i Siostrę....
- Oj, nie jesteśmy tacy starzy - rzekła pogodnie Hrabina - Mamy dopiero... O jeny... 31 786 lat...
- Ty Pani. My zaś mamy po 32 106 lat... - rzekł z lekkim niedowierzaniem Margrabia Daelan - W dodatku Numenor, to znaczy obecnie Valfden jest pod panowaniem ludzi.
- Tak - rzekł FĂŤanora - Przegraliśmy Wojnę Nieśmiertelnych. Wszystko przez Kagana. Dobrze, że już został zgładzony. Niech dusza jego będzie powtóre przeklęta!
- Nigdy mi on się nie podobał - rzekła Hrabina - A teraz jeszcze to przymierze z klanem wilka jakie zawarł. Wstyd i hańba!
- Cisza - rzekł Gunses - Jakim cudem Wy o tym wszystkim wiecie? ÂŻe miast Numeniru mówi się Valfden. Skąd wiecie, że rządzi tu król Isentor, człowiek. Skąd wiecie, że Kagan zdradził i na czym jego czyn polegał?
- Panie, co to za pytania? Toż to Twa krew o Panie, i krew Pana Foltesta oraz Pani Setmre nam powiedziały. To przecież pamięć krwi...
- Pamięć Krwi? - spytała Setmre - Nigdy o czymś takim nie słyszałam
- Czyżby z zamknięciem portalu, Piątej ÂŚwiątyni, czyżby wraz z ukryciem Krwawego Kryształu i przegranej Wojnie Nieśmiertelnych zapomniane zostały starodawne umiejętności? Pamięć Krwi pozwala widzieć nam to, co widzieli, słyszeli, czuli i wiedzieli inni. To potężna moc. Jeśli nawet została zapomniana jak i inne, to zdołamy to nadrobić... A tymczasem czym prędzej udajmy się do naszej Siedziby wzniesionej przez Ciebie Władco w górach.
- Hmmm... - Gunses spojrzał po Setmre i Folteście - Czy to już wszystko? O niczym chyba nie zapomnieliśmy? Możemy wracać, osiągnęliśmy nasz cel... - Gunses spojrzał na Krwawy Kryształ wiszący nad jego ramieniem oraz na jedna z sal Piątej ÂŚwiątyni

 

Foltest:
- Owszem Gunsesie. To już wszystko. Nie ukrywam, że nie chętnie stąd odchodzę, tyle tutaj ksiąg, traktatów i pergaminów. Aż żal jest opuścić to miejsce. Mam nadzieję, że jeszcze tu kiedyś powrócimy. Tymczasem, sądzę, że powinniśmy już opuścić ÂŚwiątynię. Czekają nas Gunsesie jeszcze inne sprawy na powierzchni. I tak przedłużyła się nam ta wyprawa. Zaiste zyskaliśmy wiele na tej wyprawie, ale czekają nas jeszcze inne, równie ważne sprawy...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej