Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wąwóz Szakala

<< < (2/10) > >>

Sirius:
Sirius wleciał do siedziby OV przez okno, tradycyjnie dla niego dramatycznie niszcząc wszystko co popadnie. Oprócz butelki wina i dwóch piwa, na podłodze znalazły się również atrament i pergaminy. Na koniec zakołował nad stołem i przemienił się w humanoida. -Witam. Zgłaszam się na wyprawę!



Noszony ekwipunek:

Broń 1
Nazwa broni: Belthronding
Zasięg: 280 metrów
Rodzaj: łuk
Opis: Mistrzowsko wykonany łuk, zrobiony z czarnego drzewa cisu, wzmocniony runami, gwarantującymi celność i zabójczość... 50 sztuk drewna, ważący 2 kg.

x100
strzała z mithrilu
wytrzymałość - 15
ostrość - 15
ciężar – 8


Broń 2
Nazwa broni: Anglachel
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 15
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Opis: Mistrzowsko wykonany z czarnego srebra, które spadło z nieba. Jego klinga jest czarna i matowa. Miecz jest w stanie przecinać każdy przedmiot wykuty z normalnego żelaza. Drugim, bliźniaczym do niego mieczem jest Anguirel.o zasięgu 0,6 metra. 55 sztuk srebra, ważący 1,5 kg.



Broń 3
Nazwa broni: Anguirel
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 15
Typ: jednoręczny
Rodzaj: miecz
Opis:Mistrzowsko wykonany z białego srebra, które spadło z nieba. Jego klinga jest srebrna, lecz  matowa. Miecz jest w stanie przecinać każdy przedmiot wykuty z normalnego żelaza. Drugim, bliźniaczym do niego mieczem jest Anguirel. 55 sztuk srebra, ważący 1,5 kg.


Broń 4
brak

Odzienie:
Nazwa odzienia: Szata Wampira Numenoru
Rodzaj: szata
Wytrzymałość: 1
Ciężar: 1
Opis: Uszyta z 200 sztuk Alfistru. Ponadto odbija promienie słoneczne.


Pas:
3 litry krwi
x2 Heshar - Runa Ognia
x2 Elshru - Runa Wody
x2 Huxuesh - Runa Powietrza
x2 Eshanish - Runa Ziemi


Umiejętności:

Walka bronią miotaną 
Walka bronią jednoręczną

Specjalizacje:

Walka łukiem
Walka mieczem

Ataki:

Bronie miotane:
-Strzał dwoma pociskami
-Strzał trzema pociskami
-Celny strzał
-Perfekcyjnie celny strzał


Bronie jednoręczne:
-

Dwiema broniami:
-Atak lewostronny
-Atak prawostronny
-Podwójny atak
-Blok lewostronny
-Blok prawostronny


Zaklęcia:

brak


Atrybuty wyuczane:
-Skrytobójstwo

-Pozyskiwanie:

* Skór
* Pazurów

Atrybuty rasowe:

+ Chwilowa niewidzialność
+ Przemiana w nietoperza
+ Długowieczność
- ÂŚmiertelność
- Głód krwi
- Wrażliwość na promienie słoneczne

Gordian Morii:
-Taaa... Witaj Siriusie.- rzekł elf schylając się po leżące na ziemi pergaminy. -Dobrze, że jesteś.- dodał po chwili kładąc na stole dokumenty porozrzucane przez wampira. Elf powstał z krzesła i rozwinął wielką mapę wyspy. Przywoławszy ręką towarzyszy wskazał na jeden z naniesionych na niej szlaków i rzekł. -Oto miejsce naszego zadania, boczny szlak wiodący od Atusel do miasta. Przez mieszkających w pobliżu nazywany "Wąwozem Szakala". Jak sama nazwa wskazuje jest to średniej wielkości wąwóz zawdzięczający swój przydomek pewnemu łotrowi o imieniu czy nazwisku Szakal, który razu pewnego na rosnącym nad wąwozem grabie powiesił dwie młode szlachcianki, których rodziców nie było stać na zapłacenie okupu. Później też właśnie w tym miejscu rażony strzałą młodego łowczego zginął i on sam, ale mniejsza z tym.- rzekł popijając z pucharu wypełnionego winem. -Teraz cel naszego zadania.- rzekł ściszając głos. -Zabieramy ze stadniny konie i omijając miasto szerokim łukiem organizujemy tam zasadzkę na pewnego kupca, z którym kilka lat temu miałem pewne zatargi. Mam informacje, że wkrótce będzie szedł tamtędy ze swoimi wozami, a że jego interesy nie należą do najbardziej legalnych woli unikać głównych szlaków. Domyślacie się zapewne co robimy,prawda?- zapytał spoglądając na Oteriańczyków. -Mam nadzieję, że tak. A teraz w drogę Panowie pamiętajcie mamy być niczym duchy. Konie stoją gotowe do drogi na dziedzińcu.

Anv:
- A więc na koń i ruszajmy w drogę. - rzekł Nevo kierując się na dziedziniec.

Gordian Morii:
Elf wsiadł na przyprowadzonego kasztana i lekko pukając go piętami w boki zmusił do ruszenia naprzód. Wyjechał jako pierwszy kierując się obraną wcześniej trasą. Tak aby ominąć miasto. Jego towarzysze byli tuż za nim. Jechali w całkowitym milczeniu a całkowitej ciszy przeszkadzały tylko lekkie chrapanie koni i stukot ich kopyt o żwirową dróżkę. W oddali widać było palące się na miejskich murach ogniska, które dawały światło patrolującym je strażnikom.

Anv:
Nevo jechał o pół długości konia za Gordianem. Przyglądał się wspaniałemu widokowi miasta. ÂŁuna z ognisk tworzyła niesamowity widok. Jechali w milczeniu. Młodzieniec starał się skoncentrować na zadaniu. Przemyślał jeszcze raz co mają zrobić. Chciał się do tego najlepiej przygotować. Wciąż jednak bacznie obserwował ścieżkę jaką jechali.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej