Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wąwóz Szakala

<< < (6/10) > >>

Grison:
- Ekhem - chrząknął Grison po czym wyciągnął przed siebie miecz tak jakby chciał się upewnić o jego równości. Niepotrzebnie. Srebrne ostrze było niezwykle dobrej jakości mimo iż pamiętało już wiele walk. Chwilę potem Drakon spiął konia i ruszył na bandycki orszak.

Gordian Morii:
-Heja!- krzyknął elf wyciągając przed siebie miecz. Koń jakby na sygnał przysiadł na zadzie i ruszył z wielką szybkością w kierunku bandytów, którzy właśnie spostrzegli obecność grupy pościgowej. Elf wyciągnął ostrze na przód pokonując w mgnieniu oka dzielącą ich odległość. Obszerne uderzenie najpierw z prawej a zaraz po tym z lewej zwaliło z nóg dwójkę bandytów. Obaj już nie powstali, pierwszy z rozbitą czaszką uderzył w ziemię a drugi chwilę dogorywał brocząc krwią z rozpłatanego gardła. Elf zawrócił konia i ponownie uderzył tym razem od góry. Potężny cios został jakimś cudem odbity lecz poprawka już wyszła elfowi idealnie. Trzeci z bandytów upadł na ziemię. Elf zmusił konia do ucieczki, gdyż znajdował się obecnie w nieciekawej sytuacji.
Walka mieczem, Księżycowe ostrze, Klasyczne pchnięcie, Potężny cios
3/10 bandytów

Sirius:
Wampir, dotychczas trzymający łuk, wycelował w nadciągających przeciwników. Prowadząc konia w galopie jedynie lekkimi ściskami ud, coraz bardziej przybliżał się do bandytów. Gdy uznał, że nic nie przeszkodzi mu w strzale, posłał trzy strzał, która każda osiągnęła swój cel. Jedna ze strzał utknęła w piersi bandyty, powalając go na ziemię, gdzie po chwili zdechł. Kolejna trafiła pechowego bandytę, który szedł obok, prosto w twarz. Strzała z chrzęstem wbiła się w czoło robiąc spustoszenia w mózgu przeciwnika. Ostatnia strzała trafiła bandytę jedynie w udo, jednakże rana ta mogła być bardzo nieprzyjemna gdyby nie została wkrótce opatrzona...
Perfekcyjnie celny strzał, Strzał trzema pociskami

5/10 bandytów

Grison:
Drakon szybko pokonał odległość dzielącą go od upatrzonego bandyty z czarnymi lokami na głowie. Nie minęło długo, a loki na czerepie bandziora niczym sprężyny wybiły się w górę pod wpływem uderzenia, po to aby opaść wraz z truchłem zbira na błotniste podłoże. Grison nie zwolnił... Nacierał dalej tym razem przełożył miecz na lewą stronę i z impetem ciał bandytę wzdłuż tułowia pokazując tym samym jak marną obroną jest skórzany pancerz w starciu ze srebrnym ostrzem. Drakon zatrzymał konia i z gracją obrócił go o 180 stopni tak jakby zapraszał kolejnych bandytów do tańca.
-Walka mieczem
-Klasyczne pchnięcie - Cięcie lewo/prawostronne; góra/dół.

7/10 bandytów
 

Anv:
Anv czekał właśnie na taki rozwój sytuacji. Połowa bandyckiej bandy była rozbita, a kompani gotowi do walki. Błyskawicznie nakazał koniowi galop. W takim pędzie wysunął miecz na jedną stronę konia. Gdy znalazł sie odpowiedni blisko przeciwnika, zadał cios. Było to szybkie i nie możliwe do sparowania cięcie, z powodu pędu i tego że Nevo siedział na wierzchowcu. Trafienie było na tyle celne, że podcięło gardło bandyty, ten dławiąc się krwią, padł martwy. Młodzieniec odjechał kilka metrów i zawrócił rumaka. Uderzył pietami w jego boki i spróbował kolejny raz zaatakować. Grupa bandziorów z pewnością była oszołomiona. Z ogromną prędkości wjechało między nich czterech jeźdźców, wybijając jednego po drugim. Widząc obracającego się Grisona, Nevo przyspieszył. Jeden z napastników próbował zaatakować konia na którym siedział Dracon. Gdy młodzieniec znalazł się na odpowiedniej odległości szybko zadał cięcie mieczem, w plecy, wcinając się bardzo głęboko, aż po kręgosłup, powodującśmierć. Z ogromną prędkością przejechał obok Grisona, wybawiając go z niebezpieczeństwa.
walka mieczem; klasyczne pchnięcie; klasyczne pchnięcie
9/10 zabite

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej