Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dziczyzna
Chabacik:
Mag spojrzał na brata po czym odrzekł:
-Tak wracajmy, nic nas już tu nie trzyma.
Po tych słowach Elveon uniósł się nad ziemią i ruszył w stronę miasta...
Gordian Morii:
//: Dziwny traf sprawił że Elveon zboczył z kursu i wylądował w Atusel tuż przed domkiem Livi, która wyszła wam na spotkanie.
Rakbar Nasard:
- Witaj Livio. Mam mięso, powiedz: gdzie mamy je dostarczyć? Aha, byłbym zapomniał. Natknęliśmy się w lesie na niemiłe towarzystwo. Jeden z tych ludzi miał tę oto kartkę:
--- Cytuj ---Jesteśmy na wyspie.... Niedaleko ziemi niebieskich ludzi....
Gar...
--- Koniec cytatu ---
- Wiesz coś o tym? Wyglądali na kłusowników.
Gordian Morii:
- Tak, tak naprawdę cenna informacja. Będę musiała tam kogoś wysłać aby to sprawdził.- rzekła Livia. -Już odkąd tutaj przybyłam prowadzę sprawę nielegalnego odłowu zwierząt w królewskich lasach i przemytu tych trofeów za granicę naszego państwa. Grupie przewodzi jakiś elf bodajże Garen mu było na imię. Nie tak dawno wymknął się Gordianowi w Ghuruk i od tego czasu słuch po nim zaginął. A teraz zjawiasz się ty i przynosisz tą informację. Bardzo nam pomoże.- dodała. -A co do mięsa. Wasz a właściwie mój zleceniodawca pojechał do miasta po sól do peklowania mięs więc zostawił mi dla was zapłatę i kazał odebrać mięso. Powiedział, że jedna sztuka dziczyzny to 4 sztuki złota. Wiec tutaj jest wasze 160 sztuk. Całą resztę trofeów możecie zabrać ze sobą i sprzedać Smithowi, jezeli zechce on je od was kupić.- rzekła podając mieszek Elveonowi. -Dziękuję wam za wykonanie zadania panowie i polecam się na przyszłość.
Zadanie zakończone!!
Mebo: wszystkie trofea i inne rzeczy zabrane kłusownikom
Elveon: 160 sztuk złota bo Mebo nie chciał (widocznie ma za dużo;p) + ten sztylet co go sobie zabrałeś
Elrond Ñoldor:
A oto talenty na jakie zasługujecie:
Mebo: 2 brązowe
Elveon: 2 brązowe
Nawigacja
Idź do wersji pełnej