Tereny Valfden > Dział Wypraw
Dziczyzna
Rakbar Nasard:
- Dziękuję. Postaram się oddać konia w takim stanie, w jakim go zabrałem - rzekł do elfki.
Wsiadł na konia i spojrzał na nie mogącego doczekać się zabijania, brata.
- Ruszajmy zatem. Jest sporo zwierzyny do ubicia.
Ruszył kłusem, przechodząc w cwał, w kierunku lasu.
Gordian Morii:
//: Zmierzchało się... Chłodne już powietrze zaczęły rozdzierać wycia wilków i innych bestii, prawdopodobnie wyruszających na łowy. Mebo pędząc konno bardzo szybko wyprzedził lewitującego maga więc ten musiał go gonić. Zmuszony tempem maga Mauren musiał w końcu się zatrzymać gdyż jego brat został strasznie z tyłu.
Chabacik:
Elveon widząc że brat znacznie się od niego oddalił, postanowił się do niego teleportować.
Po kilku sekundach koncentracji mag znalazł się obok Meba. Następnie uniósł się kilkanaście metrów nad ziemią i bacznie obserwował, szukając jakiejś zwierzyny.
Gordian Morii:
//:Zauważyłeś jakiś ruch w koronie pobliskiego drzewa. Podleciałeś bliżej i niespodziewanie dostałeś czymś w głowę. Prosto w czoło. Na konarze siedziały dwie wiewiórki(ninja).
http://nockruka.gram.pl/marant/index.php/Wiewi%C3%B3rka
Rakbar Nasard:
Ikraaz natomiast powoli poruszał się na koniu, obserwują otoczenie z dołu. Wyczekiwał zwierzyny...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej