Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwacz
Anv:
- Magia odpada. Zbyt łatwo ją powstrzymuje. Wszystko czym mogę rzucić także nie zadziała... Przejdziemy do rękoczynów. - pomyślał wampir. Nagle stał się niewidzialny, osłona ta pozwalał się cichutko przemieszczać. Tym razem pomogły także umiejętności skrytobójcze. Starając sie jak najciszej, korzystając z dezorientacji bestii zniknięciem Anva, zajść ją od tyłu. Gdy stał z boku na cel obrał ogon, którym potwór wciąż nie potrafił wymachiwać tak dzielnie jak zapewne wtedy gdyby odzyskał nad nim pełną kontrolę. To właśnie była szansa dla wampir na zadanie jej jakichkolwiek obrażeń. Anvarunis w pełni skoncentrowany, wykonał pionowe cięcie, od góry do dołu mając na celu odcięcie ogona.
Chwilowa niewidzialność; Potężny cios
Canis:
bestia widząc co ty zrobiłeś, i mając wycelowane w ciebie berło, wykonała dokładnie to samo co ty, zniknęła... Dziwnym wydało ci się, ze potrafi robić dokładnie to co i ty, a i więcej...
Anv:
W tym właśnie momencie Anvarunis po części zrozumiał istotę tego potwora. - Jest silniejszy ode mnie, dużo silniejszy. Potrafi wszystkie moje ruchy obrócić przeciw sobie. Anv musiał się zastanowić nad kolejnymi działaniami. Oczyścił umysł i rozpoczął koncentrację. Mimo to jednak wciąż wyostrzał zmysły jak mógł aby być gotowym na reakcję potwora.
Canis:
bestia pojawiła się spowrotem przed tobą w odległości 5 metrów, twoje wyostrzone zmysły zdołały odczytać dwa słowa wyryte zdobionymi napisami na głowni berła, "mądrość" oraz "odwaga"...
Anv:
Anvarunis schował broń. Spodziewał się, że coś lub nawet ktoś, o takich umiejętnościach może potrafić to zrozumieć. Może nawet potrafi rozmawiać.
- Yyy możesz mi zdradzić kim jesteś? - przez chwilę przez myśli przebiegła mu możliwość ataku na potwora. Wycofał się jednak od tego, postarał się zaufać w pełni bestii.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej