Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwacz
Canis:
zobaczyłeś, ze mężczyzna stracił przytomność, a jego ciało zaczęło drastycznie się rozszerzać i pękać po chwili zobaczyłeś, ze w jego ciele siedział nie małe ciało, przypominające trochę postawę humanoidalną i otrzepywał się w resztek ciała mężczyzny, zaczął macać berło leżące na ziemii a jego twarz była zwrócona w waszą stronę jakby patrząc na was....
Anv:
Wampir wiedział że teraz na reakcję ma ułamki sekund. Szyba teleportacja w najmniej dostępne dla wroga miejsce - za jego plecy. Wciąż mocno skoncentrowany Anvarunis oddał potężne pchnięcie w klatkę piersiową potwora
Walka mieczem v; Potężny cios
Canis:
Bestia chwyciła berło, i wykonał to samo co ty, teleportował się, lecz za ciebie i kopnął swoim kopytem. upadłeś na schody, ległeś między resztkami ciała mężczyzny...
Anv:
Anvarunis nie miał zamiaru pozostawać dłużnym.
- Iaosh Ilishizip, Xugrash - wyskandował wampir. Gdy w ręce dzięki duszy ukochanego smoka skumulowała się energia, Anvarunis cisnął zaklęciem w tułów potwora. Wiedząc, że pokonać takiego stwora będzie ciężko, wampir wyjął swój słabszy miecz Ostrze Valfden 3 i rzucił nim z całej siły celując w nogę. Aby wzmocnić efekt Anv wyjął łuk i napiął cięciwę. Tym razem celował w ramię trzymające buławę. Po dłuższych chwilach celowania oddał najbardziej precyzyjny strzał jaki tylko mógł.
Walka mieczem v; walka łukiem v; celny strzał;
Pocisk Zła - Magia śmierci
Canis:
bestia wyciągnęła berło przed siebie i berło wchłonęło moc zaklęcia i przepłynęło do niej. bestia wyciągnęła łapkę w twoją stronę i błyskawicznie pocisk pomknął w ciebie. odnośnie miecza i strzały, dziwnym się okazało, ale tor lotu obu tych "pocisków" zmieniły się i uderzyły strzała w sufit, zaś miecz w posadzkę...
Zauważyłeś, ze dotąd bestia nie używała ogona, zaczęła nim ruszać, jakby zyskiwała czucie w nim...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej