Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zielone stepy Ilusmiru
Gordian Morii:
-Chodź. Wyjdziemy na szczyt tego zalesionego wzgórza. I spróbujemy zestrzelić poczwarę.- rzekł Gordian i również sięgnął łuk. Aby zbytnio nie przeciążać drewna elf na czas jazdy zawsze ściągał z łuczyska cięciwę dlatego teraz nim ruszył w górę sprawnie naciągnął splecione lniane włókna na przygięty łuk. Cięciwa weszła idealnie w przygotowany rowek wzmocniony rogiem jakiegoś zwierzęcia. -Teraz możemy ruszać.- rzekł do wampira.
Sirius:
-No to ruszamy!
Gordian Morii:
Wejście na pagórek okazało się być dosyć uciążliwe zajmując elfowi i wampirowi kilka godzin. Ciągłe przedzieranie się przez wszędobylskie jeżyny na tyle zdenerwowało elfa, że ten zaczął torować sobie drogę mieczem, ścinając krzewy, które uciążliwie łapały go za nogawki spodni. -Jasna cholera.- klął co chwilę Gordian. Wreszcie jednak uciążliwe krzaki się skończyły i wędrowcy poruszali się po podszyciu porośniętym pięknymi paprociami. Droga stała się już dużo łatwiejsza i nie minęło pół godziny gdy wojownicy dostali się na szczyt. Jak się chwile później okazało ten był polanką na której środku Valfdeńczycy spostrzegli gada. Wiwerna leżała na trawie otoczona szczątkami zabitych owiec i kóz. Była ranna w skrzydło, co prawdopodobnie uniemożliwiało latanie przez co drapieżnik musiał zamieszkać na szczycie wzgórza. Na niebie nad głowami elfa i wampira szybowała druga wiwerna, prawdopodobnie partner rannej opiekujący się nią.
2x
Nazwa
Wiwerna
Opis
Wiwerna to wielki latający jaszczur z jadowitym żądłem w ogonie – to odległa kuzynka smoków. Jej ciało mierzy zwykle 9 metrów długości, z czego połowa przypada na ogon zakończony węzłem chrząstek, z którego wyrasta żądło nieco przypominające skorpionie. Skóra stwora jest ciemnobrązowa lub szara. Skórzaste, nietoperze skrzydła mają rozpiętość ponad 15 metrów. Wielkie szczęki wypełnione sa długimi, ostrymi zębami. Oczy są czerwone lub pomarańczowe. Wiwerna ma tylko tylne łapy, których używa jak ptak drapieżny. Wydają z siebie głośny syk, lub warczenie przypominające pomruki aligatora.
Walka
Wiwerny są głupie i przy tym agresywne. Atakują niemal wszystko, co uznają za słabsze. Zwykle pikuje z powietrza, chwyta przeciwnika łapami z pazurami i żądli go śmiertelnie. Niemniej stwór może ciąć pazurami jedynie wówczas, gdy atakuje z powietrza i nie może wówczas gryźć, żądlić ani uderzać skrzydłami.
Ataki
Zatrucie – ÂŻądło, trucizna jest niezwykle silna, szybko rozchodzi się po ciele, szybko odbiera życie ofierze tego użądlenia.
Pochwycenie – Wiwerna która trzyma przeciwnika, zadaje obrażenia dłoniom przeciwnika, miażdżąc tkanki w ręce, łamiąc kości. Wiwerna może upuścić pochwyconą ofiarę lub je odrzucić na bok. Ciśnięte stworzenie spada na ziemię i otrzymując obrażenia od tego upadku.
Atak pazurami – Wiwerna może utrzymywać się w powietrzu przed ofiarą i atakować pazurami od tylnych stóp.
Atak paszczą - Wiwerna może utrzymywać się w powietrzu przed ofiarą i atakować gryzieniem za pomocą pyska
Atak skrzydłem – stojąc na tylnych łapach, wiwerna może zaatakować skrzydłem.
Atrybuty
+ Zauważanie
+ Ciche poruszanie
+ Nasłuchiwanie
+ Czujność
- Inteligencja
- Roztropność
Trofea
2 litry jadu wiwerny, 6x szpony wiwerny, 1x żądło wiwerny, 1 skóra wiwerny, 8l. Krwi wiwerny
Sirius:
Wampir padł na ziemie, unikając długich pazurów wiwerny, która właśnie nad nim przeleciała wydając z siebie okropny wrzask. Sirius poczuł gęsią skórkę i wzdrygnął się. To jednak tyle, o ile chodzi o emocje wampira. Rzucając się w lewo łowca obrócił się na plecy i obserwował gada, który właśnie robił nawrót, mocno machając skrzydłami. Wampir błyskawicznie stanął na nogi i przyjął pozycję strzelniczą. Z kołczanu na plecach wyjął dwie strzały mithrilowe. Założył je na cięciwę i uważnie przyjrzał się potworowi. Jego skrzydła były oczywistym celem, kiedy bestia nie będzie mogła latać, stanie się o wiele łatwiejszym przeciwnikiem. Jednakże ich błona jest na tyle wytrzymała, że wytrzyma przekucie jej. Tak więc warto byłoby trafić w coś bardziej newralgicznego, na przykład korpus. Kiedy tylko gad nawrócił się w kierunku wampira, i zaczął pikować sycząc, wampir strzelił. Obie szypy trafiły w pierś potwora, w odległości około trzech palców od siebie: jedna ze strzał wbiła się w brzuch, druga zaś w okolicę klatki piersiowej. Okrzyk, jaki wydała, wydał się imponujący nawet dla wampira, słyszącego w swym życiu wiele. Mimo wszystko, potwór nie zaprzestał ataku. Jego mały móżdżek nakazywał mu dalsze pikowanie na mały cel, jakim był wampir właśnie celujący w nadlatującego gada. Nadlatująca srebrna strzała przeorała wiwernię pysk, zostawiając za sobą krwawy ślad. Wampir odrzucił łuk i szybko rzucił się na prawo, unikając ostrych pazurów potwora. Tym razem zdenerwował się, widząc jak wiwerna po raz kolejny nawraca. Wyciągając zza pasa drogocenną runę ognia, wypowiedział zaklęcie: słowo klucz; Heshar. W dłoni wampira poczęła materializować się kula ognia, rosnąc i chaotycznie się kręcąc. Pragnęła ciała, które mogłaby podpalić; życia, które mogłaby zniszczyć. Kim wampir był, by odmawiać jej tego. Kiedy tylko wiwerna obniżyła swój lot na tyle, by Sirius mógł być pewien trafienia, łowca posłał w kierunku korpusu potwora magię. Ognista kula z sykiem pomknęła do wiwerny i rozlał się na jej torsie wraz z głośnym wrzaskiem potwora: wrzaskiem śmierci. Wiwerna nieporadnie spadła na ziemię, niestety z odległości zbyt małej by uczynić jej krzywdę. Wampir nie tracąc czasu podbiegł do ofiary wyciągając miecz. Wiwerna tarzała się po ziemi próbując ugasić ogień, jaki rozgorzał na jej ciele. Unikając chaotycznie drgającego ogona wampir doskoczył, czystym cięciem odcinając potwarze łeb. Ciemna posoka polała się na ziemie, wsiąkając w grunt nieśpiesznie…
Perfekcyjnie celny Strzał, Strzał dwoma pociskami, Perfekcyjnie celny strzał, Runa ognia Heshar
1/2
Gordian Morii:
Gordian nie czekał długo z atakiem. Szybko wyciągając przed siebie łuk nałożył na cięciwę strzałę i naciągając ją wycelował z łeb gada, który właśnie zerwał się z ziemi. Wiwerna zaskrzeczała ukazując kły, a elf w odpowiedzi na to uwolnił strzałę. Szyp precyzyjnie uderzył w oczodół gada zwalając go z nóg. Jak przewidywał elf śmierć nastąpiła szybko. -No to dziwne bestie unicestwione. Szczerze myślałem, że będzie ciężej.- rzekł elf wyjmując sztylet. Gordian podszedł do wiwern i po kolei pozyskał te trofea które pozyskać umiał a więc 4 litry jadu , 12 szponów, 2 skóry i 16l. krwi. -ÂŁap to. Trzeba mieć dowód.- zawołał na wampira Gordian rzucając w jego stronę łeb jednej z wiwern a samemu biorąc drugi. -Wracamy do wsi, zgarniamy nagrodę i do domu.- dodał i ruszył w dół zbocza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej