Tereny Valfden > Dział Wypraw
W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
Gunses:
//Kroczyliśmy dalej. Po chwili obok nas zajaśniał tunel, w którym składowane były stare i zapewne już puste beczki. Ruszyliśmy jednak dalej. Znów tunel w bok rozświetlony kryształami. Daleko w głębi zauważyliśmy półokrągłe wieko znajdujące się na podłodze. Ruszyliśmy w tamtym kierunku. Krocząc usłyszeliśmy kurzy, może koguci wrzask Przechodząc spojrzeliśmy w kanalik z boku. Leżał tam trup ubrany podobnie jak Bandyci na pierwszym piętrze. Nad trupem, trzymając na nim jedną szponiastą łapę jakby przytrzymując przed ucieczką, stał Kuroliszek.
1x Kuroliszek [boss]
Nazwa:
Kuroliszek
Opis:
Kuroliszek to gatunek powstały przez mutacje i krzyżowanie gadów i ptaków. Wysoki do 1,5m Kuroliszek mierząc od czubka dziobu po koniuszek ogona może mierzyć nawet do 4,m długości. Korpus Kuroliszka przypomina wielkiego ptaka, a raczej przerośniętego koguta. Długie błoniaste skrzydła pomagają Kuroliszkowi w szybkim przemieszczeniu się, a silne i zakończone szponami nogi zapewniają możliwość obrony i ataku. Szeroka głowa zakończona jest dużym ptasim dziobem, pod którym da się zauważyć zwisające sporych rozmiarów podgardle, w którym tworzy się żrący kwas. Ogon Kuroliszka długi i mięsisty zakończony jednym lub dwoma jadowitymi kolcami. Ciało Kuroliszka pokryte jest prawie w całości szmaragdowozieloną bardzo twardą łuską, spod której na plecach wyrastają pojedyncze pióra. Wzrok jak i słuch bestii jest bardzo dobry, powoduje to, że potwór widzi nawet w zupełnych ciemnościach i słyszy ze sporej odległości. Bestia jest bardzo szybka i zwrotna. Kuroliszek zakłada swe leża w jaskiniach, ziemnych jamach, piwnicach opuszczonych domów, podziemiach starych ruin, czy nawet systemie kanalizacji miast. Należy do rzadziej spotykanych potworów. Należy do grupy długowiecznych zwierząt i przy sprzyjających warunkach potrafi dożyć do 900 lat. Jest samotnikiem, choć zdarza się spotkać go w kilkuosobowych grupach. Trudno sprecyzować w jaki sposób się rozmnażają, gdyż zarówno ich liczebność, tajemniczość, jak i odizolowanie sprawiły, że nikt nie zaobserwował ich cyklu rozrodczego. Mówi się, że bazyliszek rodzi się z jaja zniesionego przez koguta, a następnie wysiedzianego przez sto i jednego jadowitego węża.
Walka:
Kuroliszek atakuje z zaskoczenia, szybkim mocnym atakiem dziobu czy szponów. Do swego ataku może również użyć kolczastego ogona, wprowadzając zarazem w ciało ofiary truciznę lub wyrzucić żrącą maź na odległość nawet 3m. Najczęściej atakuje od tyłu starając się przewrócić swego przeciwnika. Dzięki swemu idealnemu wzrokowi umie zaatakować w nieosłonięta część ciała najczęściej doprowadzając do natychmiastowej śmierci.
Ataki:
- Atak dziobem – Mocny i masywny dziób bez problemu potrafi rozbić czaszkę a nawet przetrącić grubą kość.
- Ostre pazury – Ostre i zakrzywione pazury u Kuroliszka pozwalają mu atakować zarówno w locie jak i siedząc na ofierze.
- Ostry kolec – Potwór dzięki swemu umięśnionemu ogonowi może starać się przebić swoją ofiarę.
- Atak ogonem – Silny ogon może posłużyć jak maczuga przewracając oponenta i pozwolić Kuroliszkowi na atak
- Trucizna – Gruczoły produkujące truciznę są zarówno przy kolcu ogonowym jak i w podgardlach. Kuroliszek może zaatakować kolcem wstrzykując toksynę do ciała lub charchnąć żrącą mazią na odległość 3 metrów.
Atrybuty:
+ Poprawiony wzrok
+ Poprawiony słuch
+ Poprawiona siła
+ Poprawiona szybkość
+ Poprawiona zwrotność
+ Kamuflaż
+ Skrytobójstwo
+ Zaskoczenie
+ Twarda łuska
+ Długowieczny
+ Toksyna
- Wrażliwy na światło
Trofea:
8x szpon Kuroliszka, 3l jadu Kuroliszka, 200x łuska Kuroliszka, 2x oko Kuroliszka
Hagnar Wildschwein:
-Nie wiem jak wy, moja droga kompanio, ale ja, rzeknę wam to otwarcie, zjadłbym rosołu. Nie zaprzeczę, że sam przyrządzam wręcz wyborny...- powiedział krasnolud z błyskiem w oku. Nie tylko jednak w oku, bowiem po chwili już na kuszy nałożone zostały dwa bełty. Pociski te, jak to pociski, miały taką przerażającą właściwość wylatywania z niewyobrażalną prędkością w takim kierunku jaki ich posiadacz sobie zażyczył. ÂŻycie jednak ponownie nauczyło krasnoluda, że nie należy zbyt pochopnie oceniać sytuacji. Ot, taki kuroliszek przykładowo, gdzieś miał umysł i wyobrażenia humanoidów i z błahym wyrazem paskudnej twarzy odbił lewym skrzydłem dwa bełty nie czyniąc sobie szkody. Dokładny kronikarz napisałby nawet, że brodacz dał przysługę potworowi, bo okropnie śmierdzące i nie ustępujące zapachowi wyglądające flaki bandyty zostały sprawnie strącone ze skrzydeł bestii, która notabene nie mogła sobie z nimi poradzić.
-Skurwysyn- powiedział krasnolud
-Nie masz racji mości krasnoludzie. Winieneś powiedzieć kogucisyn- sprostował ktoś z pozostałej części kompanii.
Krasnolud odskoczył do tyłu kiedy ponownie wyprowadzone ostrze z prawej strony chybiło o cal łeb kuroliszka. Zawirował na lewej nodze i z tejże samej strony opuścił topór na przeciwnika. Ostrze przemknęło przez wilgotne powietrze rozcinając je. Porwało też ze sobą niewinnego pająka wiszącego na swej pajęczynie na stosie beczek. Topór nie napotykając oporu uciekał w drugą stronę jednak silne ramiona Domenica zatrzymały go. Kunszt w flagowym orężu krasnoludów jaki posiadał brodacz ujawnił się zaraz po tym kiedy sprawnie sparował atak kolca wychodzącego z ogona.
Jak stolec po pijackiej nocy pomyślał krasnolud widząc zatrzymującą się śmierć na mithrilu. Nie obyło się bez kolejnego, tym razem wybitnie uciążliwego skrzeku i bulgotania. W akcie zemsty pazury już miały się zatopić w klatce potomka Zirgina kiedy ten nad wyraz sprawnie i nieoczekiwanie podskoczył, choć trafniejszym słowem byłoby: uniósł się troszkę nad kamienną posadzką po czym wkładając w cios całą swoją wściekłość zaatakował od góry. Ze spoconej i rozdartej skóry głowy pociekły kolejne krople wzmocnione bordową krwią. Przyszpilony był bowiem Domenic do ściany i cudem, a cudem był jak można się domyślić wzrost krasnoluda otrzymał jedynie ogłuszające i niedokładne uderzenie w osłoniętą hełmem głowę. Tym niemniej rana sączyła się i przyprawiała o pieczenie. Niczym to jednak było dla wojowniczego brodacza śmiejącego się dalej w twarz przeciwnikowi. Zwłaszcza,że ostatni, niespodziewany atak nareszcie spadł na potwora. Jak to jednak w życiu bywa, ledwo nacięta łuska na grzbiecie kuroliszka nie zahamowała ataków właściciela.
Elrond Ñoldor:
Elf atakował czarami.
- Ihigi! - krzyknął, a w jego dłoni pojawiła się kula pulsującej energii - piorun kulisty. Nie czekając na umocnienie się czaru, cisnął je w bestię. W tym samy czasie zbliżał się do potwora. Sprytny kuroliszek zostawił krasnoluda, zasyczał i uniknął pocisku. Skoczył na Adepta. Jednak ten wiedział że dojdzie do takiej sytuacji, teleportował się paręnaście metrów do przodu. Bestia stanęła, rozejrzała się. W tym samym czasie elf wypowiadał zaklecie:
- Qiiltuarishesh Arishe... - nie dokończył. Potwór w sekundzie był przy elfie zatapiając w jego ciele pazury. Teraz najwyraźniej chciał rozbić czaszkę elfa swoim dziobem. Elf widział, że jeśli czegoś nie zrobi zginie. Teleportował się... Jednak bez ptaszyska. Teleportował się do Paktu. Z jego ciała tkwiły symetryczne pazury potwora, najwyraźniej zostały odcięte...
// przepraszam wszystkich, ale muszę was opuścić :/ sprawa w pakcie...
Gunses:
//Domenic. Kuroliszek ma bardzo mocna łuskę, ale bez przesady : P Nie odbije bełtów.
//Domenic. Twoje bełty wbiły się w skrzydło Kuroliszka. Zadały ból, lecz nie trafiły w stawy więc bestia nadal może latać.
//Domenic. Twoje cięcie osłabiło Kuroliszka, który nie jest odporny na ból.
//Domenic. Opadając na ziemie uderzyłeś dupskiem w twardą kamienną skrzynię.
//Elrond. Wyładowanie piorunu kulistego wytworzyło rozbłysk, który na chwilę [dwa posty] przyćmiło wzrok Kuroliszka.
//Elornd. Zabrałeś ze sobą pazury Kuroliszka. Zwierze utyka na nogi i nie może nimi zaatakować.
Gunses wyszarpnął miecze. Ostrza były rządne krwi, znowu chciały posmakować szkarłatu. Gunses ruszył na bestie chcąc zadać śmiercionośny cios. Choć sam nigdy z Kuroliszkiem nie walczył, znał tą bestie z opowiadań jakie słyszał jeszcze na kontynencie. Kuroliszka bowiem, jak pamiętał Cadacus, przepełnia żądza mordu wszystkiego, co się rusza, a towarzyszy mu szybkość, wytrzymałość i zwinność. Nie można było trafić na gorszego potwora w kanałach niż Kuroliszek. Przed wyprawą mówiono Władcy Wampirów, że Kuroliszka nie widziano, ani nie słyszano w kanałach od lat. A jednak siedział tutaj i jak Gunses widział po trupie człowieka, całkiem nieźle się tej bestii powodziło. W chwili, gdy Elrond teleportował się w niewiadome dla nas miejsce, Kuroliszek zwrócił się do lekko oszołomionego Krasnala. Chciał go zaatakować dziobem, lecz przed przedstawiciela krępego ludu wyskoczył Gunses. Bestia ruszyła na Wampira w locie. Cadacus obracał miecze w dłoni i nagle, gdy potwór zaatakował dziobem, Wampir ścisnął silnie miecze w dłoniach i zamachem uderzył od dołu w skostniałą żuchwę. Siła odrzuciła głowę Kuroliszka do tyłu, jednak silne i mocne skrzydła zatrzymały niby ptaka w locie. Kuroliszek zaatakował szybko kolcem ogonowy. Wampir na ugiętych kolanach odchylił się maksymalnie do tyłu i stał się niewidzialny. Kuroliszek nie zaniechał ataku, mocno naparł ogonem i kolcem. Będący pod niewidzialną kurtyną Wampir Numenoru widział jak dwa kolce jadowe i cały ogon przechodzą kilka centymetrów nad klatką piersiową i twarzą. Na koniuszkach kolców zebrane były krople morderczej substancji. Uderzenie ogona było tak silne, że kolce po zderzeniu z kamienną ścianą odłupały z niej kawałki kamieni. Gruz opadł na Gunsesa który stał się widzialny. Kolejne sekundy miały zadecydować o wszystkim. Zwierze chciało podciągnąć do siebie ogon i uderzyć jeszcze raz, tym razem widząc cel. Gunses nie mógł na to pozwolić. Szybko wracając do swej postawy wyprostowanej przyjął na siebie ogon. Czuł jak łuska szoruje o klatkę i brzuch, widział jak krople trucizny spływają po ogonie. Kuroliszek chciał zaatakować dziobem, lecz jego wzrok był przyćmiony a twarz Wampir przysłaniał jego własny ogon. Wampir wykorzystując swą całą siłę i gdy tylko się wyprostował ciął mocno z góry w dół swymi mieczami. Pierwszy z nich wdarł się do połowy. Silny skurcz mięśni i kręgosłup zablokowały dalsze cięcie. Lecz już spadał drugi miecz. Werżnął się idealnie w ranę, obok swego srebrnego brata. Dało się słychać chrzęst i pianie Kuroliszka, a po chwili ścięty powyżej swojej połowy długości ogon upadł na ziemie. Gunses znów stał się niewidzialny. Zwierze straciwszy równowagę opadło na ziemię. Jego ogon sączył masę krwi. Po chwili Kuroliszek zebrał swe ostatnie siły i wzbił się ponownie w powietrze. Szukał mętnym okiem przeciwnika...
Walka mieczem - V; Atak prawostronny; Atak lewostronny; Blok prawostronny; Blok lewostronny; Akrobatyka; Chwilowa niewidzialność
//Kolejny post może wykorzystać nadal trwającą trudności w wzroku przeciwnika.
Elrond Ñoldor:
Wśród trzasków i magicznych iluminacji pojawił się Elrond, w trochę innym stroju i z nową bronią. Kuroliszek, który pikował nad kompanią przemierzającą cuchnące tunele, obrał sobie za cel osobę, która pozbawiła go pazurów. Spikował na nekromantę i w ostatniej chwili wyciągnął przed siebie kolec jadowy. Jednak elf na to czekał. Gdy monstrum było dwa metry od niego, zamachnął nie i uderzył z prawej. Kryształ złamał kolec, jednak cielsko nadal leciało na stojącego na ziemi Elronda. Ten nie czekając na przygniecenie, teleportował się parę metrów dalej. Kostur który cały czas dzierżył w dłoniach wystawił w kierunku kuroliszka i wyskandował skróconą wersje zaklęcia, jak to miał w zwyczaju. Wiedział, że wymawiania wszystkich słów da tylko czas przeciwnikowi.
- Ah, Aiaq! - poprzez dłonie i srebrny metal, jakim był trzon kostura, popłynęła energia magiczna. Ta, uformowała się przed kosturem w postaci ciemnej kuli, nie przypominającej do końca gazu, ani płynu. Tchnienie ÂŚmierci pomknęło w kierunku bestii. Jednak ta, po uderzeniu w ziemie, zdążyła wstać i odwrócić się w kierunku elfa. Przez zamglone ślepia ujrzała mknący czar w jej kierunku i chciała odskoczyć w bok. Udało się to jej tylko w małej części. Niszczący pocisk uderzył w skrzydło i pośród pisków i skrzeczeń, na oczach wszystkich towarzysz nekromanty, zaczęło obumierać i rozpadać się. Elf nie tracąc czasu podbiegł do bestii i wbił jej zaostrzony koniec kostura w głowę, przebijając ją na wylot.
- Wróciłem... - powiedział przytrzymując głowę kuroliszka nogą by wyciągnąć kostur.
(czar - Tchnienie ÂŚmierci; teleportacja; walka kosturem V - uderzenie obustronne)
Noszony Ekwipunek
1. Srebrny Kostur ÂŚmierci
2.
3. Stalowy Kieł
4.
Nazwa broni: Srebrny Kostur ÂŚmierci
Ostrość: 14
Wytrzymałość: 12
Typ: Oburęczny
Rodzaj: Kostur
Poziom wykonania: V
Opis: Wykuty ze 110 sztuk srebra zakończony
ciemnozielonym magicznym kryształem (Magia ÂŚmierci),
o zasięgu 2 metrów, ważący 5kg, błogosławiony oręż (Rasher),
mistrzowski oręż; dzięki kryształowi wystrzeliwane przez
kostur zaklęcia z Magii ÂŚmierci są dwa razy potężniejsze;
zwieńczony na dole ostrym szpikulcem
Nazwa broni: Stalowy Kieł
Ostrość: 12
Wytrzymałość: 10
Typ: jednoręczny
Rodzaj: sztylet
Poziom wykonania: III
Opis: Wykonany z 80 sztuk stali o zasięgu 0.3m;
ważący 5kg; mistrzowski oręż
Nazwa odzienia: Szata nekromanty
Rodzaj: szata
Wytrzymałość: 1
Ciężar: 1
Opis: Uszyta z 250 sztuk Gelrothu, błogosławione odzienie (Rasher),
mistrzowskie odzienie, chroni maga przed odpryskami jego własnych zaklęć;
ponadto zatrzymuje naturalną temperaturę ciała niezależnie od temperatury otoczenia
Umiejętności
* Walka brońmi miotanymi
* Walka bronią jednoręczną
* Walka bronią oburęczną
Specjalizacje
* Walka kosturem - V stopień wtajemniczenia
* Walka łukiem - V stopień wtajemniczenia
* Walka sztyletem - III stopień wtajemniczenia
* Walka mieczem - II stopień wtajemniczenia
Ataki
Ataki do walki bronią jednoręczną:
* Klasyczne pchnięcie - cięcie lewo-/prawostronne; góra/dół
Ataki długich broni oburęcznych:
* Uderzenie obustronne
* Parowanie
* Pchnięcie
Zaklęcia
Klątwy
I poziom: Pasożytnicza Więź, Osłabienie, Zatrucie
II poziom: Laleczka Voodoo
Magia ÂŚmierci
I poziom: Pocisk Zła, Mroczna Aura, Przyzwanie Zombie, Wybuch cienia, Opętanie złem
II poziom: Tchnienie ÂŚmierci, Aura Nekromanty, Przyzwanie Demona
Magia Krwii
I poziom: Wysysanie ÂŻycia, Wysysanie Energii Magicznej, Zgubne Uderzenie
II poziom: Dotyk Agonii
Amarangol
I poziom: Korzeń, Rój, Opętanie Bestii, Leśna ochrona
II poziom: Kontrola nad zwierzęciem, Zabójcze pnącza, Stworzenie Drzewca
III poziom: Zmniejszenie Potwora, Obudzenie Enta
Lidangol
I poziom: Mała Błyskawica, Lekkość, Wietrzna aura
II poziom: Duża Błyskawica, Grom, Piorun Kulisty
Naurangol
I poziom: Ognista Strzała, Ognista Aura, Lekkie Leczenie
II poziom: ÂŚrednie Leczenie
Urangol
I poziom: Przemiana w Kruka, Wyostrzenie zmysłów
Atrybuty wyuczane
* Spirytyzm
* Rytualizm
* Medytacja
* Teleportacja
* Telekineza
* Lewitacja
* Koncentracja
* Projekcja Astralna
* Tworzenie ożywieńca
* Odbijanie zaklęć kosturem
* Skrytobójstwo
* Wysoka charyzma
* Perswazja
* Kondycja
* Akrobatyka
* Wytrzymałość na ból
* Pozyskiwanie kłów
* Pozyskiwanie skór
* Pozyskiwanie pazurów
* Pozyskiwanie trucizny stopień I (Krwiopijcy)
* Pozyskiwanie trucizny stopień II (topielce)
Atrybuty rasowe
+ Długowieczność
- ÂŚmiertelność
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej