Tereny Valfden > Dział Wypraw
W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
Gunses:
//W skrzyni było 2000 sztuk złota.
W czasie, kiedy Domenic pakował w coś kasę, pozbierałem trofea z Hesharów.
3*(5l Jadu Heshara, 2x zęby, 2x ostry kikut, 8x kolec jadowy) = 15l Jadu Heshara, 6x zęby, 6x ostry kikut, 24x kolec jadowy
[pozyskiwanie trucizny II; organów, kłów]
- Możemy ruszać - rzekłem gdy tylko Domenic skończył chomikować złoto do napotkanego przy bandytach worka - Najpierw misja, pówniej może przeszukamy pierwsze pięterko. Schodzimy przez właz niżej, trzeba znaleźć korytarze i katakumby. - To powiedziawszy podszedłem do wcześniej napotkanego włazu. Złapałem za wieko i pociągnąłem. Z dna uderzył nas mocny odór kanałów. Zapach gówna i zgnilizny. Przy ścianie była drabinka ułatwiająca zejście. Gunses spojrzał po swojej grupie i zeskoczył w ziejący otwór. Wampir wyostrzył zmysły. Rozglądając się po kanale dobył butelkę krwi ludzkiej i wypił ją. Gunses zobaczył podobny układ kanału jak na pierwszym piętrze lecz tu był już tylko jeden wielki korytarz i dwa mniejsze korytarze prostopadłe do głównego. Nie było tutaj jednak żadnych krat oddzielających części kanału. Przy największym korytarzu, co kilkadziesiąt metrów, tak daleko jak Wampir sięgną wzrokiem widoczne były małe półokrągłe sale. Zapewne kiedyś składowiska magazynów. Tunel był wielki i możliwe było, że służył dawniej za magazyn Efehidionu. Duży kanał pełen wody, mógł dawniej służyć jako rzeczna droga. Obecnie jednak kanałowi towarzyszył zielonkawy opar i nieprzyjemny smród. Gunses ponaglił innych, aby schodzili za nim. Cadacus ruszył w jedną ze stron kanału.
6l - 1l = 5l
Wyostrzone zmysły
Elrond Ñoldor:
- Ta... - powiedział coś elf pod nosem. Zamiast przechodzić przez podejrzanie wyglądającą drabinkę, teleportował się pięterko niżej. Podleciał do krasnoluda i wyciągną dłoń. Chciał pomóc mu wstać.
- Wstawaj brodaczu. Podobno wasza starożytna rasa zwykła do chodzenia w ciemnych tunelach, a tu taki psikus - zaśmiał się długouchy.
Hagnar Wildschwein:
-Owszem mości długouchu... Ale ja obierz to sobie wolę drabiny i korytarze, które są dziełem rąk moich pobratymców, a to, sam przyznasz, ledwo się kupy trzyma.- powiedział krasnolud wskazując na wątpliwej jakości drabinkę.
Gunses:
//Sufit miał w sobie wbudowane kraty, otwory przez które woda dawniej spływała ochoczo w dół na nasz poziom, jednak glony, wodorosty i resztki ścierwa uniemożliwiły spływ. Przez malutkie dziurki wolno i delikatnie kropelkami sączy się brudna woda z górnego piętra. Ruszyliśmy. Po kilkunastu metrach ujrzeliśmy dziurę w ścianę. Otwór nie był większy niż 1.5m i biegł w dół, a my w końcu idziemy w głąb ziemi.
//Co robimy? Dwa pierwsze głosy za lub przeciw decydują.
Hagmar:
-Myślę że powinniśmy tam wejść. Odezwał się Aragorn.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej